Nasze balkony

Moderator: Lamika

Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24747
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Przykre to, tak było ładnie :( Wydawało mi się, że pelargonia jest tak odporna, że nic jej nie rusza, a tu proszę - mączlik ją zmógł :evil:
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16235
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 07:42

Re: Nasze balkony

Post autor: emen5 »

Mirtusz,współczuję :( Kiedyś miałam podobną historię.Dostałam piękną różę drobnokwiatową,kupioną w dobrej kwiaciarni.Niestety,okazało się,że była nosicielką mączlika.Tylko paprotka i młoda cytryna się nie zaraziły :mrgreen: Życzę Ci opanowania sytuacji.Na wszelki wypadek przenieś domowe kwiatki jak najdalej od balkonu,może do innego pokoju :|
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Alicja
Posty: 25665
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 12:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alicja »

Mirtusz, żal takich pięknych kwiatów ale pewnie innej rady nie było :(
P o z d r a w i a m
Obrazek
Fili
Posty: 2372
Rejestracja: piątek, 27 lipca 2012, 08:31

Re: Nasze balkony

Post autor: Fili »

Szkoda Mirtusz....nie wiedziałam, że jedne kwiaty zarażają się od drugich.
Awatar użytkownika
Mirtusz
Posty: 5175
Rejestracja: sobota, 28 lipca 2012, 15:46

Re: Nasze balkony

Post autor: Mirtusz »

Fili pisze:Szkoda Mirtusz....nie wiedziałam, że jedne kwiaty zarażają się od drugich.



Fili, te muszki latają gdzie chcą :)

W pokoju przylegającym do balkonu zabezpieczyłem roślinki specjalnymi tabletkami i tutaj nic się nie dzieje. Geranium, kaktusy i kilka innych przeniosłem do drugiego pokoju, bo nie starczyło mi dla nich tabletek. Wczoraj aż zamarłem, gdy podlewałem własnie te doniczki. Na geranium siedziało kilka muszek, a liście zostały już obłożone jajeczkami. Szybka decyzja: dwie doniczki geranium do śmieci, wyprawa po kolejną partię specyfiku. Uznałem, że to bez sensu i pod nóż (dosłownie) poszły surfinie i dolna pelargonia, a na na noc zalałem ziemię w pustych doniczkach płynem przeciwko mączlikowi. Tylko po to, żeby przerwać cykl rozmnażania mączlika, bo ziemia i tak jest do wyrzucenia, tak będzie najbezpieczniej. Szkoda słów. Zaraza jedna.
Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16235
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 07:42

Re: Nasze balkony

Post autor: emen5 »

Ziemię koniecznie trzeba wyrzucić :!: Te mączliki przynosimy sobie najczęściej właśnie z kwiatkami z kwiaciarni,Ja po tej przygodzie z różyczka już w tej kwiaciarni nic nie kupiłam.Ale dowiedziałam się,ze sąsiedzi mieli podobne kłopoty.Pewnie kwiaciarnia miała zarażona ziemię i żal im było wyrzucić :roll:
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Alicja
Posty: 25665
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 12:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alicja »

Mirtusz współczuję :( Walcz, walcz dalej z tym draństwem i ocal choć trochę roślinek
P o z d r a w i a m
Obrazek
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24747
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Mączlik też chce żyć ;)
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Mirtusz
Posty: 5175
Rejestracja: sobota, 28 lipca 2012, 15:46

Re:

Post autor: Mirtusz »

Lamika pisze:Mączlik też chce żyć ;)



Dlaczego kosztem moich roślin :?: :( Czy ja nie mam sąsiadów :?: (Żart :idea:) A poza tym mam już owocówki :mrgreen:
Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24747
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Re:

Post autor: Lamika »

Mirtusz pisze: A poza tym mam już owocówki :mrgreen:

Może Ci się uda skłócić owocówki z mączlikiem (jakaś prowokacja by się zdała) i może powybijają się nawzajem :twisted:
Birds of a feather flock together.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze balkony”