Strona 3 z 24
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 16 marca 2020, 20:29
autor: krakers
gągoły

A autorem podejrzanego ruchu w trzcinach okazał się strzyżyk

Ten krótki epizod w Gołuchowa to tylko taki skok w bok , 13 lutego kontynuowałem przejażdżki po polach w okolicy mojego domu
Dzięcioł średni, niecodzienny widok w polnym krajobrazie

Gęsi cieszyły oczy również wtedy i kolejna gęś krótkodzioba

Ale wydarzeniem dnia a może i tego miesiąca to mój pierwszy odczytany żuraw ! Był obrączkowany 2 lata temu w Skokach i co ciekawe tydzień wcześniej przed spotkaniem ze mną był jeszcze na wakacjach w Francji

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 16 marca 2020, 20:36
autor: krakers
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 16 marca 2020, 20:50
autor: krakers
21 lutego tym razem wywiało mnie aż w okolice Żukowa .Wywiało to dobre słowo, które obrazuje pogodę , jaka wtedy była

. Nad stawem cyraneczki, gęgawy, nurogęsi i 2 bielaczki , które jednak odlatują , gdy łapię je w lunecie , standard . A to wszystko wina przelatującego bielika

W okolicy kręcą się ponadto spore stada czajek i siewek złotych , to fragment jednego z nich

Szukamy gęsi i znajdujemy je dopiero jakieś 10 km od stawów , apetyty spore , a kończy się 4 gęsiami krótkodziobymi i 6 berniklami białolicymi
bernikla białolica

Bernikle rdzawoszyje i gęsi małe dopadnę innym razem
27 lutego dostałem info ,że wczoraj na J.Strzeszyńskim była obserwowana hełmiatka. Pojechałem tam , bo od uczelni to tylko 20 min busem . Ale wiadomo jak to w moim wypadku zwykle twiche się kończą , hełmiatka w magiczny sposób zamieniła się w głowienkę

.Tak to bywa
Następnego dnia chciałem znaleźć swojego rzadkiego ptaka na moich polach . I to poniekąd się udało, bo siewki złote u mnie nie spotyka się codziennie

Do tego sporo czajek, grzywaczy

Znalazłem też przebiśniegowy las

Do następnego !
: poniedziałek, 16 marca 2020, 21:18
autor: Lamika
I znowu tyle tego, że nie wiadomo jak komentować. Chyba tylko tak, że jak zwykle interesująco i bogato. A w pamięci na dłużej zostanie mi (poza innymi okazami) ten czyż ekwilibrysta

: poniedziałek, 16 marca 2020, 22:39
autor: Alicja
Wszystko piękne a szczególnie portret łabędzia niemego

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: wtorek, 17 marca 2020, 20:04
autor: emen5
A co robi dzięcioł na taki patyku

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 19 marca 2020, 07:45
autor: Apollo
Fajne obserwacje i zdjęcia. Niby niewiele dzieli nas km, a jednak nie wszystko z Twojego zestawu mam okazję obserwować codziennie. :-/
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 2 kwietnia 2020, 22:15
autor: krakers
Aż dziwne trochę teraz wracać do wspomnień, kiedy 5 marca jeszcze podczas okienka między zajęciami poszedłem na spacer po Parku Sołackim . Wtedy w parku były jeszcze tłumy ludzi , a i ptaki dopisały , najpierw standard
śmieszka już w stroju godowym

kokoszki coraz bardziej terytorialne

Ptaki tego dnia ewidentnie pchały się pod obiektyw , tu mało płochliwy dzwoniec


I dzięcioły zielone, najpierw pięknie pokazał się samczyk

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 2 kwietnia 2020, 22:24
autor: krakers
A samica nie chciała być gorsza


Cóż ja lubię szukać dobrych stron ,w tej obecnej beznadziejnej sytuacji i przynajmniej natura ma trochę spokoju od nas .
A teraz mały zwrot akcji , w weekend 7-8 marca byłem w Ustroniu, szkoda że tak krótko, ale przynajmniej raz w roku mogłem pojeździć na nartach i się wyszaleć . Czasu zostało mi jedynie na pół godzinny spacer po Wiśle , ale pluszcz na szczęście nie zawiódł

9 marca pojechałem już w znajome rejony , były gęsi

I pojawiły się pierwsze śpiewaki

: piątek, 3 kwietnia 2020, 10:40
autor: Lamika
To prawda, że natura ma wreszcie od nas spokój - może o to właśnie chodziło

A pluszczowi przydał się jakiś paskudny śmieć wrzucony do strumienia przez ludzkiego wirusa. Chociaż znalazł zastosowanie
