W międzyczasie, okablowanie zostało przytwierdzone do ściany a budka posprzątana
W końcu przyjechały rozkrzyczane maluchy
Rodzic miał je na oku ale do budki nie wchodził. Podejrzewam, że na górze zostały jeszcze jakieś osoby.
Czekam na filmik opiekunów z obrączkowania.