Domowe piwo
Moderator: Lamika
Re: Domowe piwo
No i rośnie nam nowa manufaktura.Trzymam kciuki i ocieram cieknącą ślinkę.
Re: Domowe piwo
Acci
To nie dla mnie
Ja bym wychlał bez fermentacji

Re: Domowe piwo
My też liczymy na to, że niczego nie zepsujesz - i co więcej, pozwolisz nam to ocenić.

Bardzo lubię APĘ.
Bardzo lubię APĘ.
Re: Domowe piwo
APA to ja też lubię
I chociaż to nie jest mój ulubiony styl to na ciepłe miesiące bardzo fajnie się sprawdza 
Marzy mi się własny porter bałtycki - jak dla mnie to kwintesencja polskiego piwowarstwa. Tylko, że niestety nie mam warunków to przechowywania takiego piwa, musiałbym coś kombinować późną jesienią albo zimą. Wówczas, może coś by z tego wyszło.
Czuję, że złapałem bakcyla bo od jakiegoś czasu przeglądam receptury i próbuję samemu coś dobierać, składać, obliczać (tak na przyszłość) itp. To uczucie, kiedy częstujesz kogoś swoim własnym piwem i widzisz zdziwienie i zaskoczenie, że "...no jak to , własne piwo!? A skąd kapsle? Gdzie kapslujesz? O ja to pachnie! Ty, ale to gorzkie jest! Ale dobre! " ... powiem szczerze, że daje to radość
Chciałbym zacząć warzyć ze słodów, póki co wolę jednak zebrać trochę wiedzy i podstaw a dopiero później rzucić się na głęboką wodę, może wtedy przyniesie to efekty
Marzy mi się własny porter bałtycki - jak dla mnie to kwintesencja polskiego piwowarstwa. Tylko, że niestety nie mam warunków to przechowywania takiego piwa, musiałbym coś kombinować późną jesienią albo zimą. Wówczas, może coś by z tego wyszło.
Czuję, że złapałem bakcyla bo od jakiegoś czasu przeglądam receptury i próbuję samemu coś dobierać, składać, obliczać (tak na przyszłość) itp. To uczucie, kiedy częstujesz kogoś swoim własnym piwem i widzisz zdziwienie i zaskoczenie, że "...no jak to , własne piwo!? A skąd kapsle? Gdzie kapslujesz? O ja to pachnie! Ty, ale to gorzkie jest! Ale dobre! " ... powiem szczerze, że daje to radość
Chciałbym zacząć warzyć ze słodów, póki co wolę jednak zebrać trochę wiedzy i podstaw a dopiero później rzucić się na głęboką wodę, może wtedy przyniesie to efekty
Re: Domowe piwo
Acci
Jak czytam to co napisałeś to już wyczuwam tę nutkę pasji
I mimo,że nie lubie piwa mam ochotę spróbować Twoich produkcji 
Re: Domowe piwo
Acci, zdecydowanie mogę Cię uszczęśliwiać w ten sposób.Accipiter pisze:To uczucie, kiedy częstujesz kogoś swoim własnym piwem i widzisz zdziwienie i zaskoczenie, że "...no jak to , własne piwo!? A skąd kapsle? Gdzie kapslujesz? O ja to pachnie! Ty, ale to gorzkie jest! Ale dobre! " ... powiem szczerze, że daje to radość![]()
Re: Domowe piwo
Od wczoraj mam urlop i z samego rana wziąłem się za warzenie piwa 
Tym razem to nie był już gotowiec, tylko zestaw ekstraktów niechmielonych. Nie zaczynałem co prawda od zera czyli zacierania, ale miałem już taką namiastkę warzenia wraz z samodzielnych chmieleniem. Super sprawa!
W zestawie były 2 ekstrakty Pale Ale każdy po 1,7 kg i 1kg ekstraktu suchego, od którego zacząłem całą akcję.
Do tego aż 5 rodzajów amerykańskiego chmielu (w sumie 150 gramów) ale w trakcie gotowania zużyłem 4 rodzaje. Ten ostatni zostanie dodany dopiero po przelaniu brzeczki na cichą fermentację.
Piwo gotowałem przez godzinę i w tym czasie było chmielone trzykrotnie. Pierwszą dawkę chmielu (45 gram) dodałem w 5 minucie gotowania. To była dawka na goryczkę. W 50 minucie dodałem kolejne 45g i tuż po zakończeniu gotowania wrzuciłem ostatnie 30g chmielu (dawka na aromat).
Tu chciałem jeszcze zaznaczyć, że nie chmieliłem wg instrukcji tylko zaszalałem po swojemu. Zwiększyłem dawki
Później było nieco zabawy. Musiałem jak najszybciej schłodzić brzeczkę, żeby zadać drożdże. Obyło się bez niespodzianek.
Aha, jeszcze napiszę coś nie coś o uwarzonym stylu: otóż jest to tzw American India Pale Ale, czyli mocno chmielone piwo na goryczkę i aromat z użyciem jasnych słodów i drożdży górnej fermentacji. Parametry końcowe jakie uzyskałem po warzeniu to 15 st. Blg czyli dokładnie tak jak chciałem.
Teraz spokojnie czekamy na efekt.

Tym razem to nie był już gotowiec, tylko zestaw ekstraktów niechmielonych. Nie zaczynałem co prawda od zera czyli zacierania, ale miałem już taką namiastkę warzenia wraz z samodzielnych chmieleniem. Super sprawa!
W zestawie były 2 ekstrakty Pale Ale każdy po 1,7 kg i 1kg ekstraktu suchego, od którego zacząłem całą akcję.
Do tego aż 5 rodzajów amerykańskiego chmielu (w sumie 150 gramów) ale w trakcie gotowania zużyłem 4 rodzaje. Ten ostatni zostanie dodany dopiero po przelaniu brzeczki na cichą fermentację.
Piwo gotowałem przez godzinę i w tym czasie było chmielone trzykrotnie. Pierwszą dawkę chmielu (45 gram) dodałem w 5 minucie gotowania. To była dawka na goryczkę. W 50 minucie dodałem kolejne 45g i tuż po zakończeniu gotowania wrzuciłem ostatnie 30g chmielu (dawka na aromat).
Tu chciałem jeszcze zaznaczyć, że nie chmieliłem wg instrukcji tylko zaszalałem po swojemu. Zwiększyłem dawki
Później było nieco zabawy. Musiałem jak najszybciej schłodzić brzeczkę, żeby zadać drożdże. Obyło się bez niespodzianek.
Aha, jeszcze napiszę coś nie coś o uwarzonym stylu: otóż jest to tzw American India Pale Ale, czyli mocno chmielone piwo na goryczkę i aromat z użyciem jasnych słodów i drożdży górnej fermentacji. Parametry końcowe jakie uzyskałem po warzeniu to 15 st. Blg czyli dokładnie tak jak chciałem.
Teraz spokojnie czekamy na efekt.

Re: Domowe piwo
Jak się kiedyś zgadamy na terenowy wypad to będę pamiętał, żeby zabrać dla Ciebie parę butelek 
