Qvo vadis Sinhayo?
Moderator: Lamika
Re: Qvo vadis Sinhayo?
Zgadzam się całkowicie Z Ciućkiem,że tak jak wielkie markety niszczą osiedlowe sklepy,tak twory typu Facebook,niszczą takie fora jak nasze.Niestety,moda na nowości jest zabójcza.Zapomina się o tym co dobre i sprawdzone.Zewsząd się słyszy,że jak nie ma cię na Facebooku czy Twiterze,to cię nie ma.Jak to zmienić nie mam pojęcia.
Re: Qvo vadis Sinhayo?
A ja na twitterze jestem
Jeśli chodzi o przepływ informacji, o przyrodzie, sokołach itd. Dla mnie najlepsze i najszybsze źródło. Masę fajnych kontaktów tam nabyłem - od autorów książek, po fotografów przyrody, mniej lub bardziej amatorskich. Bo tam jest lepiej zbudowany mechanizm omijania tego co masz w nosie
Jeśli chodzi o przepływ informacji, o przyrodzie, sokołach itd. Dla mnie najlepsze i najszybsze źródło. Masę fajnych kontaktów tam nabyłem - od autorów książek, po fotografów przyrody, mniej lub bardziej amatorskich. Bo tam jest lepiej zbudowany mechanizm omijania tego co masz w nosie
Trochę zapomniałam o tym wątku, a trochę nie. Wypada się do niego odnieść, więc to niniejszym czynię
Cieszy, że jest chęć ulepszenia forum, ściągnięcia nowych użytkowników, itp. Tylko że: naszemu forum niebawem stuknie 8 lat i jak na tego typu przedsięwzięcie jest to całkiem niezły wynik, a przez te lata, tak jak na drzewie przyrastają nowe słoje, tak u nas przyrastały różne tematy. Skoro powstały, to znaczy, że były komuś potrzebne i że inni tez je zaakceptowali pisząc w nich swoje posty. To jedno, druga sprawa to postulat Ciućka, żeby wyeksponować tematy "ptasie" a inne schować. Byłoby to wskazane, gdyby wśród nas byli profesjonalni, a choćby przynajmniej pół czy ćwierć profesjonalni znawcy ptaków. Obawiam, że tak nie jest. Wszyscy z nas lubią i szanują przyrodę, interesują się ptakami i innymi zwierzętami, chętnie obserwują co się dzieje w gniazdach, fotografują głównie ptaki ale prawdziwych znawców przez to nie przywabimy
Są wśród nas też tacy, którzy chętnie zaglądają do tematów budzących kontrowersje, albo np. do motoryzacji. Tych tematów nikt nie narzucał - powstały same. Pewnie można wykasować niektóre nieaktywne wątki i warto o tym pomyśleć, ale wielkiego sprzątania nie przewiduję 
Birds of a feather flock together.
Re: Qvo vadis Sinhayo?
Ciuciek napisał:
Na FB czy T łatwo dostać się z telefonu. Nowomoda zabija tradycję.
P.S. Kto teraz pisze listy? Zastąpiły je SMS-y.
Nie zgadzam się.Nasze forum też jest podzielone na działy.Można uczestniczyć w np: Ornitologii,a omijać Nasze Hobby. Nie ma przymusu (technicznego) zaglądania tam gdzie nie chcemy.Bo tam jest lepiej zbudowany mechanizm omijania tego co masz w nosie
Na FB czy T łatwo dostać się z telefonu. Nowomoda zabija tradycję.
P.S. Kto teraz pisze listy? Zastąpiły je SMS-y.
Re: Qvo vadis Sinhayo?
Lamika napisała:
a nie wystarczą stu procentowi amatorzy ?gdyby wśród nas byli profesjonalni, a choćby przynajmniej pół czy ćwierć profesjonalni znawcy ptaków
Re: Qvo vadis Sinhayo?
Ależ absolutnie wystarczą78 pisze:Lamika napisała:
a nie wystarczą stu procentowi amatorzy ?gdyby wśród nas byli profesjonalni, a choćby przynajmniej pół czy ćwierć profesjonalni znawcy ptaków
Birds of a feather flock together.
Re: Qvo vadis Sinhayo?
Uważam,że to forum jest właśnie dla amatorów
Niektórzy wiedzą więcej i od nich uczą sie ci,którzy wiedzą mniej. I tak jest dobrze 
