Obserwacje Ssaków
Moderator: Lamika
Re: Obserwacje Ssaków
W drodze na działkę spotkałem chytruska.Przechodził przez szosę i nawet jak się zatrzymałem,nie zwracał na mnie uwagi.




Re: Obserwacje Ssaków
Elu, te sarenki są bardzo odważne, czy to normalne, że tak blisko podchodzą do zabudowań.... 
Re: Obserwacje Ssaków
Podczas tego długiego weekendu dwukrotnie wspólnie z bratem przeszukiwalismy okoliczne tereny standardowo juz za dzikami 
W niedzielę widzielismy jednego, dosyć sporych rozmiarów odyńca, który odpoczywał w zaroślach przy leśnej drodze. Dał znać o swojej obecności dopiero jak zbliżylismy się do jego legowiska na jakieś 2 metry. Wtedy trochę się zamotał, nie wiedział za bardzo gdzie uciec bo pokręcił się chwilę w miejscu
My w tym czasie staliśmy koło niego jak wryci, nie wiem co by bylo gdyby przykładowo poczuł się zagrożony i zamiast uciekać ruszyłby na nas. To są dosłownie chwile, ułamki sekund. Kiedy uciekł pozostało nam jedynie głupio popatrzeć na siebie
W takich chwilach czasem się zastanawiam czy człowiek przy takich spotkaniach za bardzo nie ryzykuje, w końcu to dzik, nie jest co prawda tak jak mówili bądź nadal mówią co niektórzy ludzie jakie to agresywne i niebezpieczne zwierzę, ale czasem potrafi niemile zaskoczyć o czym miałem kilka razy okazję się przekonać.
Dzisiaj też widzieliśmy dzika, tym razem młody warchlak, chyba tegoroczny sądząc po jego gabarytach. Podobnie jak w przypadku poprzedniej obserwacji ten dziczek też leżał przy leśnej drodze, ledwo go zauważyłem, choć byłem naprawdę bardzo blisko. Byl jeszcze przykryty suchą trawą, nie wiem jak to zrobił, ale ciekawie to wyglądało... taki dzik pod pierzyną
. Chyba był chory bo jak tylko odbiegł, co zrobił zresztą niemrawo, zaczął kaszleć, głośno dyszeć, właściwie to był świst jak z komina lokomotywy. Może się wykuruje, ale jeśli przyjdą mrozy to pewnie biedak nie przeżyje. Co dziwne, taki mały dzik a w pobliżu ani śladu reszty stada.
W niedzielę widzielismy jednego, dosyć sporych rozmiarów odyńca, który odpoczywał w zaroślach przy leśnej drodze. Dał znać o swojej obecności dopiero jak zbliżylismy się do jego legowiska na jakieś 2 metry. Wtedy trochę się zamotał, nie wiedział za bardzo gdzie uciec bo pokręcił się chwilę w miejscu
My w tym czasie staliśmy koło niego jak wryci, nie wiem co by bylo gdyby przykładowo poczuł się zagrożony i zamiast uciekać ruszyłby na nas. To są dosłownie chwile, ułamki sekund. Kiedy uciekł pozostało nam jedynie głupio popatrzeć na siebie
W takich chwilach czasem się zastanawiam czy człowiek przy takich spotkaniach za bardzo nie ryzykuje, w końcu to dzik, nie jest co prawda tak jak mówili bądź nadal mówią co niektórzy ludzie jakie to agresywne i niebezpieczne zwierzę, ale czasem potrafi niemile zaskoczyć o czym miałem kilka razy okazję się przekonać.
Dzisiaj też widzieliśmy dzika, tym razem młody warchlak, chyba tegoroczny sądząc po jego gabarytach. Podobnie jak w przypadku poprzedniej obserwacji ten dziczek też leżał przy leśnej drodze, ledwo go zauważyłem, choć byłem naprawdę bardzo blisko. Byl jeszcze przykryty suchą trawą, nie wiem jak to zrobił, ale ciekawie to wyglądało... taki dzik pod pierzyną
Re: Obserwacje Ssaków
Wydaje mi się, że przez swoją chorobę mógł nie nadążyć za stadem, które wyruszało na żer, a takie stado porusza się bardzo szybko. Mogło być też inaczej, np. stado zostało przepłoszone przez ludzi, psy i przez to rozpierzchło się w kilku kierunkach a biedak został sam.
Re: Obserwacje Ssaków
Dziś rano z bratem wybralismy się tylko na krotki rekonesans w terenie bo pogoda nie pozwoliła nam na dłuższą obserwację. Było warto, widzieliśmy sporo saren, cos około 30 w grupkach po 3 do 12 (najliczniejsze) osobników. Oczywiście najciekawsza była obserwacja dzików: w niewielkim lesie, ktory rośnie wzdłuż rzeczki biegło ponad 20 dzików. Zastanawialismy się czy przypadkiem ich coś nie wypłoszyło bo generalnie zwierzęta bardzo dziwnie się dziś zachowywały. Nie wiem czy w okolicy nie było polowania.
Re: Obserwacje Ssaków
Witam 
Dawno nic tu nie zamieszczałem, ale po prostu nie miałem na to czasu, udało się na szczęście kilka razy wyskoczyć w teren. Nie tak dawno widziałem watahę dzików - około 20 osobników. Niestety kolejne przepłoszone stado dzięki polowaniu. Również i w najbliższą niedzielę - 28.12 odbędzie się kolejne. Nie przypominam sobie, żeby w tak krótkim czasie odbyło się kilka polowań w mojej okolicy.
Są też i dobre wieści z terenu tzn, w zeszłą niedzielę zaraz przy wejściu do lasu państwowego zauważyłem około 20 budek
Początkowo myślałem, że to dla ptaków i że ktoś nie pomyślał rozmieszczając je tak blisko siebie. Dopiero po chwili dotarlo do mnie, że to dla nietoperzy
..i tu zostałem mile zaskoczony. W wyniku ostatnich wycinek ubyło z lasu sporo dziuplastych, starych drzew, które służyły nietoperzom za kryjówki, a że w okolicy znajduje się jedna z największych w Polsce koloni podkowców małych postarano się aby tą kolonię utrzymać. Wiosną spróbuję przyczaić się kolo tych budek, może zobaczę czy zostały zamieszkane.




Dawno nic tu nie zamieszczałem, ale po prostu nie miałem na to czasu, udało się na szczęście kilka razy wyskoczyć w teren. Nie tak dawno widziałem watahę dzików - około 20 osobników. Niestety kolejne przepłoszone stado dzięki polowaniu. Również i w najbliższą niedzielę - 28.12 odbędzie się kolejne. Nie przypominam sobie, żeby w tak krótkim czasie odbyło się kilka polowań w mojej okolicy.
Są też i dobre wieści z terenu tzn, w zeszłą niedzielę zaraz przy wejściu do lasu państwowego zauważyłem około 20 budek
Początkowo myślałem, że to dla ptaków i że ktoś nie pomyślał rozmieszczając je tak blisko siebie. Dopiero po chwili dotarlo do mnie, że to dla nietoperzy
..i tu zostałem mile zaskoczony. W wyniku ostatnich wycinek ubyło z lasu sporo dziuplastych, starych drzew, które służyły nietoperzom za kryjówki, a że w okolicy znajduje się jedna z największych w Polsce koloni podkowców małych postarano się aby tą kolonię utrzymać. Wiosną spróbuję przyczaić się kolo tych budek, może zobaczę czy zostały zamieszkane.





