Strona 184 z 220
: niedziela, 6 grudnia 2015, 19:18
autor: Ellen
W środę Zulka zaatakowała Bobasa ( nie pierwszy raz,zresztą) . Nie powstrzymało ją to,że Bobas położył się na grzbiecie . Rozwaliła mu opuszkę palca w tylnej łapie.Ma też pogryzione uszy i ślad tuż nad okiem.Najgorsze jest to,że nie staje na tylną łapę i muszę go nosić a także podtrzymywać w trakcie załatwiania.
Jestem umówiona z Lewinami na 22:00 .
Mam kolejną nauczkę.... Zanim Zulka zaatakowała Bobasa, lała wszędzie gdzie popadło. Fotele i jej legowisko - wszystko było do prania.Dziś wiem,że powinnam ją wtedy odizolować od reszty....
: niedziela, 6 grudnia 2015, 19:27
autor: Lamika
Ellen, coś mi się zdaje, że jesteś bardzo bliska podjęcia ostatecznej decyzji...
Re: Futrzaste Ellen
: niedziela, 6 grudnia 2015, 19:37
autor: emen5
A mnie się wydaje,że Zulka jest po prostu na coś poważnie chora

: niedziela, 6 grudnia 2015, 19:37
autor: Ellen
Lamika pisze:Ellen, coś mi się zdaje, że jesteś bardzo bliska podjęcia ostatecznej decyzji...
Lamiko, jadę dziś z Bobasem bo mam nadzieję,że Janusz postawi go na łapę ... Jeszcze nie nadszedł jego czas. Poza tym,że ma problem z chodzeniem i staniem na tej łapie, humor mu dopisuje i apetyt też.

Na kanapę sam nie wchodzi i z niej nie schodzi,ale prosi,żeby go podsadzać
: niedziela, 6 grudnia 2015, 19:41
autor: Lamika
Nie myślałam o Bobasie...
: niedziela, 6 grudnia 2015, 19:49
autor: Alicja
A to dopiero Zulka-paskuda

też mi się wydaje, że jej agresja ma jakieś podłoże chorobowe

szkoda mi tylko Bobasa

mam nadzieję, że jego łapka będzie niebawem wyleczona

: niedziela, 6 grudnia 2015, 19:50
autor: Ellen



Lamiko, rozum i "mądre głowy" mówią jedno a serce -drugie.
Jestem na rozdrożu....
To zdjęcia z dzisiejszego poranka. Trzy dni normalności.
: niedziela, 6 grudnia 2015, 20:00
autor: Alicja
Teraz panienka się wstydzi ....
: niedziela, 6 grudnia 2015, 20:11
autor: Lamika
Jak się patrzy na te zdjęcia Zulki - to po prostu słodki piesek. Przedziwny przypadek

Re:
: niedziela, 6 grudnia 2015, 20:28
autor: Ellen
Lamika pisze:Jak się patrzy na te zdjęcia Zulki - to po prostu słodki piesek. Przedziwny przypadek

Lami, bo Zulka ma okresy kiedy jest słodka, grzeczna, przylepna. Ostatnio nawet Lewinowie byli zaskoczeni jak przyjechali do mnie bo tylko trochę poszczekała,ale nawet nie próbowała użreć. To samo jak przyjechały dzieciaki. Zachowywała się jak normalny,radosny pies.
I właśnie z nią tak jest... Dobrze,wszystko ok i zaczyna się . Najpierw sikanie i na koniec wybuch, po czym po takim wybuchu znowu jest słodkim pieseczkiem.