Strona 19 z 24
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 19 listopada 2020, 19:39
autor: krakers
brodźce śniade, jeden z nich konkuruje z wędkarzami

Robi się już wieczór i nad zbiornik przylatują czajki

tutaj z batalionem

A także i mewy , wśród których udaje się wypatrzeć żółtonogą

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 19 listopada 2020, 19:44
autor: krakers
I jeszcze parę fotek z okolicy z kolejnych dni
kania ruda

młody jastrząb, moja pierwsza udana fotka tego gatunku

świergotek drzewny

srokosz

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 19 listopada 2020, 19:48
autor: krakers
rusałka żałobnik, rzadko daje się tak blisko podejść

Tutaj zaś mogłem podejść bliżej , ale może nie tym razem

Tremex fuscicornis też wygląda groźnie, a jest zupełnie nieszkodliwy

Podobnie jak tygrzyk paskowany

Do następnego !
: czwartek, 19 listopada 2020, 20:16
autor: Lamika
Biegus arktyczny już z samej polarnej nazwy jest pewnie wart fatygi, ale niepozornym wyglądem nie dorównuje takiej piękności jak dudek

A nad domem i w okolicy masz prawdziwy ptasi wysyp

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 19 listopada 2020, 20:49
autor: 78
Oooooooo!!!!!!!!
Gratulacje arktycznego.
: czwartek, 19 listopada 2020, 21:16
autor: Alicja
Wspaniała grupka czajek. Jak zwykle, dziękuję i gratuluję

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 19 listopada 2020, 23:41
autor: emen5
Dziękuję za kolejną ciekawą wyprawę

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 10 grudnia 2020, 15:23
autor: krakers
Czas od 28 września do 4 października były chyba moimi najintensywniejszymi dniami w mojej ornitologicznej karierze . Codzienne wstawanie o świcie a nawet wcześniej i w terenie do zmroku . Pogoda również temu sprzyjała , bo przez de dni tylko raz padało mocniej. A miejscem akcji była praktycznie cały rejon Zatoki Gdańskiej w towarzystwie od dwóch do pięciu osób

. Pierwszy dzień to Ujście Wisły od obu stron, zaczęliśmy od strony Świbna, już idąc lasem trafił się pierwszy ciekawy gatunek- krzyżodziób świerkowy, 2 os przeleciały nad nami . Po dotarciu na plażę odległej ok 5 km od ujścia krótko po ochrzczeniu lunet trafiła się już młoda mewa czarnogłowa

Na większe koncentracje ptaków musieliśmy jednak poczekać aż do terenów przy ujściu , tam nadal sporo siewek , choć już w innym składzie , dominują siewnice i biegusy zmienne.

Biegusy zmienne dosłownie plątają się nam pod nogami

Jest też trochę sieweczek obrożnych , parę szlamników

piaskowiec, 2 biegusy malutkie i 6 brodźców śniadych

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 10 grudnia 2020, 15:29
autor: krakers
Z przyzwoitej odległości mamy też przyjemność przyjrzeć się różnym rodzajom kaczek
głowienki

płaskonos

świstun

a i trafia się taki plażowicz

Kierując się w stronę promu , zatrzymuje nas jeszcze biegus zmienny , który nie dość że się w ogóle nie boi, to jeszcze co dziwi nas bardziej siedzi jak kamień i dzielnie opiera się falom


Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 10 grudnia 2020, 15:35
autor: krakers
Od strony Mikoszewa panuje jeszcze większy ptasi spektakl , przede wszystkim jest sporo gęgaw, wśród których widzimy stadko ok 15 bernikl białolicych

Są i ohary

Kaczki można tu już liczyć w setkach, najwięcej jest grążyc, wśród tego tłumu udaje się wyłuskać najpierw parę ogorzałek a potem kolejne dwie samice


nurogęś

krakwa
