Strona 19 z 22

: 05 cze 2013, 9:26
autor: Alicja
Garrulusko :D z wczorajszej informacji Milusia wnioskuję, że maluch sam już wcina robaczki :D chociaż ja widziałam tylko, jak dziobał mech obok robaczka

Teraz w budce pojawiły się jakieś listki :) ciekawa jestem co to za roślinka i jakie ma działanie :?:

Obrazek

: 05 cze 2013, 9:37
autor: Alicja
Maluszek wyraźnie się ożywił :D

Re: Sikorka Modraszka - Budka u Milusia 2013

: 05 cze 2013, 10:03
autor: garrulus
Alicja pisze:Garrulusko :D z wczorajszej informacji Milusia wnioskuję, że maluch sam już wcina robaczki :D chociaż ja widziałam tylko, jak dziobał mech obok robaczka
może głód i potrzeba zmuszają do większej aktywności i jak ma pod dziobem, to zje choćby przez przypadek :roll: albo dostał do dzioba 8-) - ale z obciętymi główkami :!:
Oby mu się udało :)

Re: Sikorka Modraszka - Budka u Milusia 2013

: 05 cze 2013, 11:46
autor: garrulus
:|

Obrazek

Re: Sikorka Modraszka - Budka u Milusia 2013

: 05 cze 2013, 14:09
autor: garrulus
Maluszek nadal w gnieździe - i przy takiej deszczowej pogodzie to nawet dobrze, o ile rodzice przylatują go karmić.

: 05 cze 2013, 14:40
autor: Alicja
Wyczytałam na czacie, że maluszka żrą pchły (dużo pcheł) :( Podobno Miluś poszedł po insektin i miał sypać. Później podał, że poczeka jak rodzice nakarmią małego a potem, że dopiero wtedy, jak się biedactwo wyśpi. W końcu z sypania zrezygnował bojąc się, że mogą go rodzice porzucić.

Mały próbuje podskakiwać rozkładając pięknie skrzydełka ale jest jeszcze za słaby :( prawdopodobnie do wylotu brakuje mu 3-5 dni.

Obrazek

Rodzice nie zapominają o maluszku i przylatują z jedzonkiem :)

Obrazek

Dostał nawet jakiegoś dużego robala, z którym miał trochę kłopotu ale w końcu go przełknął :mrgreen:

Obrazek

Jak go pchły nie zeżrą żywcem, to maluszek na pewno sobie poradzi ;)

Obrazek

Re: Sikorka Modraszka - Budka u Milusia 2013

: 05 cze 2013, 14:55
autor: Miluś'73
No i właśnie, co robić...

: 05 cze 2013, 15:22
autor: Alicja
Miluś :D fachowej opinii ode mnie nie uzyskasz :( powiem jedynie, że istnieją dwie szkoły co do ludzkiej ingerencji w ptasie lęgi. Jedna mówi, że trzeba to zostawić naturze, bo ona sama eliminuje osobniki słabsze a bywa, że organizm obroni się i zwalczy to, co mu dokucza a druga - że człowiek w razie zagrożenia życia ptaka, powinien podjąć odpowiednie działania, bo ptaki nie wyczuwają ludzkiego zapachu na pisklęciu.

Tu jest zagrożenie, bo nawet jeżeli maluszek oblepiony pchłami wyleci z budki, to i tak wcześniej, czy później padnie z braku sił. Ja, ale zaznaczam, że to jest moje osobiste odczucie, pomogłabym maluszkowi. Trzeba by wyjąć z budki i zsypać pudrem główkę, plecki, pod paszkami, brzuszek ... i przed włożeniem go z powrotem, zsypać całe gniazdko. Dopiero wtedy, jak rodzice nie pojawią się do jutra, to wtedy wziąć go do domu i odkarmić przez kilka dni a potem ... sam poleci w świat.

Re: Sikorka Modraszka - Budka u Milusia 2013

: 05 cze 2013, 15:41
autor: Mirtusz
Alicja pisze:Ja, ale zaznaczam, że to jest moje osobiste odczucie, pomogłabym maluszkowi. Trzeba by wyjąć z budki i zsypać pudrem główkę, plecki, pod paszkami, brzuszek ... i przed włożeniem go z powrotem, zsypać całe gniazdko. Dopiero wtedy, jak rodzice nie pojawią się do jutra, to wtedy wziąć go do domu i odkarmić przez kilka dni a potem ... sam poleci w świat.
Postąpiłbym tak, jak radzi Alicja. Są granice suchej obserwacji. Jednak Ty, Milusiu, musisz decyzję podjąć sam ;)

Re: Sikorka Modraszka - Budka u Milusia 2013

: 05 cze 2013, 15:50
autor: Miluś'73
Dziękuję, cały czas biję się z myślami - niestety niedługo nie będzie mnie w domu, a najlepsza okazja byłaby zrobić cokolwiek wieczorem.
Cóż spróbuję zrobić cokolwiek - jakiś mały rekonesans co mogę zdziałać w miarę szybko w środku budki ;)
Wiadomo - chętnie zostawiłbym wszystko naturze, ale z drugiej strony sami wieszamy budki, dokarmiamy ptaki zimą i teraz też można jakość pomóc, ale można też zaszkodzić - to są ciężkie dylematy :|
O klimacie na modraszkowym czacie już nie wspominam...