Safari - Djuma
Moderator: Lamika
Re: Safari - Djuma
Dzisiaj rano Thandi. Nasza 14 letnia marudna królowa Djumy. Matka Kuchavy, Thamby i Tlalamby, oraz kilku innych których poznać jeszcze nie miałem okazji.


Re: Safari - Djuma
Na wieczornym safari, znowu wielki kot. Tym razem Dark Maned, z koalicji braci Avoca. Jest w wieku 6-7 lat. Większość czasu spędza ze stadem lwic Talamati, podczas gdy jego dwaj bracia z Nkuhumas na południu. Od czasu do czasu bracia się jednak odwiedzają i łączą z powrotem w trzech muszkieterów.




Re: Safari - Djuma
A to z dzisiejszego wieczora, Kuchava. 6 letnia córka Thandi, z postu @up. Stara się wychować swój drugi miot. Ma jedynaka, którego nam dzisiaj nie przyprowadziła. W poprzednim miocie, sowim pierwszym, miała syna, miał już 8 miesięcy, jednak w tedy jego życie się zakończyło w niewyjaśnionych okolicznościach. Aktualny miot jest jej drugim, a może nawet trzecim. Ten domniemany drugi, miała stracić bardzo szybko.


Re:
Różnie z tym bywa, a nawet kiepsko. Wychować potomstwo w buszu to wyzwanie ogromne.Alicja pisze:Życzę, żeby udało się jej wychować kociaka aż do dorosłości
Jej ciotka (już nie żyjąca) o imieniu Shadow (siostra Thandi z tego samego miotu). Przez całe swoje 12 letnie życie do czasu zaginięcia.. wychowała tylko jednego syna. Reszta miotów traciła w pyskach hien, lwów, obcych samców i z wielu innych powodów.
Re: Safari - Djuma
Ta śpiąca kociczka to Xidulu. Z afrykańskiego Termitiera
co piąty lampart tak się nazywa, bo one je uwielbiają, często na nich odpoczywają.. i imiona się sypią.
Xidulu ma 5-6 lat, i właśnie kończy swój udany debiut w roli matki, jej córeczka Cara skończyła już rok i się powoli usamodzielnia.
Lamparcie mamy mają bardzo ciekawy mechanizm osiedlania swoich córek w swoim pobliżu.
Gdy córka dorasta, jej mama sprawdza granice swojego terytorium i stara się je poszerzyć. Tak aby zostawić swojej córce kawałek ziemi na start. A robią tak po to, bo na stare lata, i ogólnie zresztą, lepiej jest mieć za płotem córkę, z którą jakieś kwestie terytorialne w przyszłości będą się kończyć tyko na kłótniach.. niż zupełnie obcą rywalkę, z którą może polać się krew. Dlatego często się zdarza, że samice na sąsiadujących terytoriach są ze sobą spokrewnione.
Jeśli jednak wychowujesz same córki, to w końcu zabraknie Ci dla nich miejsca, i tak nieszczęśnica najmłodsza musi ruszyć i szukać gdzieś dalej.. i tak swoją drogą było z Xidulu, która przywędrowała w nasze rejony z południa.
Xidulu ma 5-6 lat, i właśnie kończy swój udany debiut w roli matki, jej córeczka Cara skończyła już rok i się powoli usamodzielnia.
Lamparcie mamy mają bardzo ciekawy mechanizm osiedlania swoich córek w swoim pobliżu.
Gdy córka dorasta, jej mama sprawdza granice swojego terytorium i stara się je poszerzyć. Tak aby zostawić swojej córce kawałek ziemi na start. A robią tak po to, bo na stare lata, i ogólnie zresztą, lepiej jest mieć za płotem córkę, z którą jakieś kwestie terytorialne w przyszłości będą się kończyć tyko na kłótniach.. niż zupełnie obcą rywalkę, z którą może polać się krew. Dlatego często się zdarza, że samice na sąsiadujących terytoriach są ze sobą spokrewnione.
Jeśli jednak wychowujesz same córki, to w końcu zabraknie Ci dla nich miejsca, i tak nieszczęśnica najmłodsza musi ruszyć i szukać gdzieś dalej.. i tak swoją drogą było z Xidulu, która przywędrowała w nasze rejony z południa.




