Pelasia mówi miau

Moderator: Lamika

Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24827
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Pelasia już nie powie "miau".
To jej ostatnie zdjęcie sprzed dwóch dni...
Obrazek
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Ciuciek
Posty: 2654
Rejestracja: 24 lip 2012, 0:21

Re: Pelasia mówi miau

Post autor: Ciuciek »

Tak bardzo mi przykro :( :(
Awatar użytkownika
Ela
Posty: 786
Rejestracja: 31 sie 2013, 8:28
Lokalizacja: Szczecin

Re: Pelasia mówi miau

Post autor: Ela »

to przykre :cry:
współczuje ci :cry:
Awatar użytkownika
Maciek
Posty: 2929
Rejestracja: 24 lip 2012, 6:54
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Pelasia mówi miau

Post autor: Maciek »

Trzymaj się Lamiko. Tak to już jest, wszyscy kiedyś odejdą :|
Awatar użytkownika
Alicja
Posty: 25754
Rejestracja: 24 lip 2012, 12:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alicja »

Lamiko, dzielę ból po stracie ukochanej koteczki razem z Tobą :cry:
P o z d r a w i a m
Obrazek
Awatar użytkownika
Kawusia
Posty: 3550
Rejestracja: 24 lip 2012, 17:19
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pelasia mówi miau

Post autor: Kawusia »

Lamiko, przykro mi to czytać i bardzo Ci współczuję :( ale Pelasia przynajmniej już nie cierpi.... Obrazek
Kocham moje miasto
Obrazek
Staruszek
Posty: 102
Rejestracja: 26 kwie 2013, 23:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pelasia mówi miau

Post autor: Staruszek »

Lamiko droga
Niech Cię pocieszy fakt, że ona miała dobrze u Ciebie i teraz pewnie też jej jest dobrze "za tęczowym mostem"
Trzymaj się :!:
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24827
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Dziękuję Wam Wszystkim za słowa otuchy i współczucia. Jesteśmy tu, bo lubimy zwierzęta, a te, które mieszkają z nami to domownicy, niemal jak rodzina, toteż każde rozstanie jest bolesnym i ciężkim przeżyciem.
Pelasia była ze mną 5 lat, wzięta ze schroniska jako dorosła kotka po przejściach, w nieznanym wieku. Jak wiecie poważnie chorowała, operacja dziąsła przedłużyła jej życie na prawie 3 miesiące, ale rak odrastał. Kotek cierpiał, więc byłam na poniedziałek umówiona z weterynarką, że przyjdzie do domu i Pelasię uśpi. Dziś sprawa nabrała przyspieszenia, bo Pelasia doznała masywnego krwotoku z pyszczka. Zalane krwią w jednej chwili zostały ściany, fotele, podłoga - szczęście w nieszczęściu było takie, że był jeszcze czynny gabinet weterynaryjny. Zanim przyszła pani doktor usiłowałam zatamować krew, ale udawało mi się tylko na chwilę. Byłam z nią do samego końca, głaszcząc po wąsikach, jak lubiła, a ona nadstawiała łepek... To był kochany, dobry kotek. Śpij Pelasiu, już cię nic nie boli, jesteś wolna...
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Ellen
Administrator
Posty: 2666
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:11

Re: Pelasia mówi miau

Post autor: Ellen »

Lamiko , współczuję Ci z całego serca , choć brak mi słów ..... :cry:
Pelasia biega za T.M. szczęśliwa , może nawet z Sinhayą i Mysią.....
Do końca byłaś z nią , zrobiłaś wszystko co możliwe , ale niestety nasi Bracia Mniejsi mają jedyną wadę .... Żyją krócej niż ich właściciele .
Jestem z Tobą Lami ....
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24827
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Dziękuję, Ellen.
Birds of a feather flock together.
Zablokowany

Wróć do „Wszystkie zwierzęta małe i duże, czyli nasi pupile”