[2019] Moje wyprawy i wyprawki...
Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
I znów na bogato!
Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
Na chwilę wracamy do aktualniejszych spraw , bo trochę się działo i jeszcze coś z tych wypraw pamiętam . A zaczynamy od takiego przyjemniaczka , którego przypadkowo znalazłem na swoim biurku - zaleszczotek , taki mini polski skorpion, tyle że bez ogona i jest całkowicie nie groźny

8 września odwiedziłem Konin i nie mogłem sobie odmówić wyprawy przez parę kilometrów po wale , najpierw na łasze w centrum wśród krzyżówek wyróżniała się samica nurogęsi


sierpówka

zimorodek z wcale nie tak małą rybką

oprócz tego m.in dudek i samica błotniaka łąkowego

8 września odwiedziłem Konin i nie mogłem sobie odmówić wyprawy przez parę kilometrów po wale , najpierw na łasze w centrum wśród krzyżówek wyróżniała się samica nurogęsi


sierpówka

zimorodek z wcale nie tak małą rybką

oprócz tego m.in dudek i samica błotniaka łąkowego
Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
W pewnym momencie mój szlak przecięła krowa, na szczęście każdy rozstaliśmy się pokojowo

I mogłem podziwiać dość rzadkiego w Polsce pasikonika Aiolopus thallasinus

I modraszka chyba agestisa

14 września odwiedziłem po raz drugi w życiu Górę Ślęże koło Wrocławia, wyjazd nie był typowo ptasi, ale liczyłem że coś może po drodze zobaczę, więc wziąłem aparat. Mogłem też wziąć koszyk, bo lesie czekały na nas takie okazy

Na szczycie oprócz tłumu ludzi był też tłum drapoli. W ok. godzinę niebo przecięło ok 20 myszołowów , pustułka, błotniak stawowy, młody trzmielojad i sokół wędrowny !
trzmielojad


I mogłem podziwiać dość rzadkiego w Polsce pasikonika Aiolopus thallasinus

I modraszka chyba agestisa

14 września odwiedziłem po raz drugi w życiu Górę Ślęże koło Wrocławia, wyjazd nie był typowo ptasi, ale liczyłem że coś może po drodze zobaczę, więc wziąłem aparat. Mogłem też wziąć koszyk, bo lesie czekały na nas takie okazy

Na szczycie oprócz tłumu ludzi był też tłum drapoli. W ok. godzinę niebo przecięło ok 20 myszołowów , pustułka, błotniak stawowy, młody trzmielojad i sokół wędrowny !
trzmielojad

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
Gdy już się odetchnęło można było usiąść obok szerszenia, który był bardzo spokojny

Kapturka

No i co najważniejsze, miałem widok na Zbiornik Mietkowski, może za rok się spotkamy

20 września planowałem jakąś większą wyprawę . Myślałem nad Grzybnem, Rydzyną , ale ostatecznie szalę przechyliła informacja o tym ,że 3 dla Polski szlamiec długodzioby z terenu rezerwatu przeniósł się na ogólnodostępny Stary Staw, który w dodatku nie jest tak daleko od dworca w Żmigrodzie . Więc w pociąg, potem chwilę stopem i już o 9 mogłem podziwiać tą krzyżówkę brodźca z dziobem kszyka
Zdjęcie bardzo pamiątkowe, to ten ptak z lewej

Ogólnie cały staw był pokryty masą ptaków i w parę godzin udało mi się zaobserwować m.in gęsiówkę egipską, mewę siodłatą, kulika wielkiego, 2 piaskowce, biegusa rdzawego
Potężne stado siewek , główne brodźców śniadych


Kapturka

No i co najważniejsze, miałem widok na Zbiornik Mietkowski, może za rok się spotkamy

20 września planowałem jakąś większą wyprawę . Myślałem nad Grzybnem, Rydzyną , ale ostatecznie szalę przechyliła informacja o tym ,że 3 dla Polski szlamiec długodzioby z terenu rezerwatu przeniósł się na ogólnodostępny Stary Staw, który w dodatku nie jest tak daleko od dworca w Żmigrodzie . Więc w pociąg, potem chwilę stopem i już o 9 mogłem podziwiać tą krzyżówkę brodźca z dziobem kszyka

Ogólnie cały staw był pokryty masą ptaków i w parę godzin udało mi się zaobserwować m.in gęsiówkę egipską, mewę siodłatą, kulika wielkiego, 2 piaskowce, biegusa rdzawego
Potężne stado siewek , główne brodźców śniadych

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
Czaple białe i siwe

a w trzcinach obok na chwilę pokazał się wodnik

Wtedy nawet nie zdawałem sobie sprawy, że już 2 dni później będę znowu w tym samym miejscu i to jeszcze w doborowym towarzystwie
Niestety szlamiec znowu się nie pokazał , ale i tak miło było po raz kolejny popatrzeć na takie tłumy ptaków. Bliżej była gęsiówka egipska

typowy baryczański widok , masa żurawi , a w powietrzu bielik

Tym razem mogłem zobaczyć też, co słychać na innych stawach , w Grabówce masy gęsi , również tych północnych


a w trzcinach obok na chwilę pokazał się wodnik

Wtedy nawet nie zdawałem sobie sprawy, że już 2 dni później będę znowu w tym samym miejscu i to jeszcze w doborowym towarzystwie

typowy baryczański widok , masa żurawi , a w powietrzu bielik

Tym razem mogłem zobaczyć też, co słychać na innych stawach , w Grabówce masy gęsi , również tych północnych

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
I czapla siwa w dość niecodziennej pozycji, część pierwsza

I część druga , czapla , która chciała zostać łabędziem. Dodam że w obu sytuacjach czapla wyszła z tego bez szwanku

W Rudzie Sułowskiej za to np. cały przegląd kaczek ,zausznik oraz bączek, który miał obstawę ok 20 fotografów , zniósł to całkiem nieźle

Pojechaliśmy jeszcze do Grabownicy , tam sporo siewek w tym moje pierwsze w tym roku siewki złote, ale niestety bardzo daleko. W drodze powrotnej zajrzeliśmy jeszcze nad Zbiornik w Rydzynie, koło Leszna . Byłem tam pierwszy raz i jak dojechaliśmy z początku byliśmy zdziwienie, tu jest pełno... ludzi i 0 ptaków. Wystarczy jednak ,że przeszło się na drugą stronę zbiornika, a tam już wszystko wraca do normy, są siewki: biegusy zmienne, sieweczki obrożne, kszyki, batalion, łęczaki

i mix kaczek


I część druga , czapla , która chciała zostać łabędziem. Dodam że w obu sytuacjach czapla wyszła z tego bez szwanku

W Rudzie Sułowskiej za to np. cały przegląd kaczek ,zausznik oraz bączek, który miał obstawę ok 20 fotografów , zniósł to całkiem nieźle

Pojechaliśmy jeszcze do Grabownicy , tam sporo siewek w tym moje pierwsze w tym roku siewki złote, ale niestety bardzo daleko. W drodze powrotnej zajrzeliśmy jeszcze nad Zbiornik w Rydzynie, koło Leszna . Byłem tam pierwszy raz i jak dojechaliśmy z początku byliśmy zdziwienie, tu jest pełno... ludzi i 0 ptaków. Wystarczy jednak ,że przeszło się na drugą stronę zbiornika, a tam już wszystko wraca do normy, są siewki: biegusy zmienne, sieweczki obrożne, kszyki, batalion, łęczaki

i mix kaczek

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
Jeśli myślicie, że szalonym pomysłem było jechanie na szlamca, to co powiecie na jednodniowy wyjazd na Hel ? Ja w to wchodzę, a nawet oprócz mnie znalazło się trzech innych ,,szaleńców"
. Plan był taki, najpierw pociągiem z Poznania do Gdyni, a potem drugim pociągiem do Władysławowa. Tam skierowaliśmy się do portu w poszukiwaniu świergotków nadmorskich . Na razie podziwiamy mewy

i kormorany

Idziemy na falochron i tam osiągamy swój cel i to nawet z nadwyżką , bo łącznie obserwujemy przynajmniej 3 świergotki


Z nimi dreptają razem białorzytki i pliszki siwe
białorzytka


i kormorany

Idziemy na falochron i tam osiągamy swój cel i to nawet z nadwyżką , bo łącznie obserwujemy przynajmniej 3 świergotki


Z nimi dreptają razem białorzytki i pliszki siwe
białorzytka

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
Przenosimy swój wzrok na morze, niestety tylko na chwilę , bo deszcz zaczyna padać co raz mocniej. A szkoda , bo przelot jest i przez te parę minut obserwujemy 2 lodówki, stada czernic, ogorzałek i cyraneczek.
Ale prawdziwa petarda była, jak wracaliśmy na przystanek, zobaczyłem dziwnego ptaka walczącego z wroną. Tym dziwnym ptakiem okazała się sowa, któraś z uszatek, na szczęście aparat miałem przy sobie i zanim sowa zniknęła za blokami udało się zrobić ich kilka. Na ich podstawie wiedzieliśmy że przed chwilą widzieliśmy uszatkę błotną ! Świadczy o tym m.in biały brzuch i ciemne końce skrzydeł . Miny ludzi, którzy patrzyli jak lataliśmy za nią- bezcenna !

Tym razem autobusem jedziemy dalej do Helu i nawet podczas tego przeżywamy emocje, bowiem z okna w Kuźnicy widzimy berniklę białolicą i czarnowrona . Na miejscu od razu kierujemy się na plażę, tam taka nietypowo ubarwiona mewa białogłowa

W samym porcie jednak bieda , idziemy dalej , w stronę Portu Wojennego, tam oprócz masy mew i kormoranów widzimy krwawodzioba i brodźca piskliwego. Następnie udajemy się nad oczyszczalnie, punkt obowiązkowy dla ptasiarza, choć niepozorne, ot ogrodzona kałuża z trzcinowiskiem, ale jeszcze parę dni temu obserwowano trznadelka i trznadla czubatego. My zadowalamy się pokrzywnicami i potrzosami
potrzos

Jednak parę minut w tym miejscu zaprocentowały, udało mi się dostrzec bekasika, wciąż nie wiem jaki cudem



Ale prawdziwa petarda była, jak wracaliśmy na przystanek, zobaczyłem dziwnego ptaka walczącego z wroną. Tym dziwnym ptakiem okazała się sowa, któraś z uszatek, na szczęście aparat miałem przy sobie i zanim sowa zniknęła za blokami udało się zrobić ich kilka. Na ich podstawie wiedzieliśmy że przed chwilą widzieliśmy uszatkę błotną ! Świadczy o tym m.in biały brzuch i ciemne końce skrzydeł . Miny ludzi, którzy patrzyli jak lataliśmy za nią- bezcenna !

Tym razem autobusem jedziemy dalej do Helu i nawet podczas tego przeżywamy emocje, bowiem z okna w Kuźnicy widzimy berniklę białolicą i czarnowrona . Na miejscu od razu kierujemy się na plażę, tam taka nietypowo ubarwiona mewa białogłowa

W samym porcie jednak bieda , idziemy dalej , w stronę Portu Wojennego, tam oprócz masy mew i kormoranów widzimy krwawodzioba i brodźca piskliwego. Następnie udajemy się nad oczyszczalnie, punkt obowiązkowy dla ptasiarza, choć niepozorne, ot ogrodzona kałuża z trzcinowiskiem, ale jeszcze parę dni temu obserwowano trznadelka i trznadla czubatego. My zadowalamy się pokrzywnicami i potrzosami
potrzos

Jednak parę minut w tym miejscu zaprocentowały, udało mi się dostrzec bekasika, wciąż nie wiem jaki cudem



