Misia
Moderator: Lamika
Re: Misia
Dziękuję
Wasze głaski i kciuki pomogły
Biała czuje się już o wiele lepiej. Rano wyciągnęła wszystkie piszczałki i chciała się bawić. Niestety, nie może się już forsować, teraz wszystko z umiarem... jedzenie, spacer, zabawa... Najważniejsze, że pigułki pomogły 
Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
Re: Misia
Bardzo się cieszę,że Misia "odżyła" ... jak chciała się bawić to najlepszy dowód, że jest lepiej.
Mirtusz.... teraz możesz ją dobrze pogłaskać ode mnie i pozdrowić od starszej pani Luny
Mirtusz.... teraz możesz ją dobrze pogłaskać ode mnie i pozdrowić od starszej pani Luny
Re: Misia
Jeszcze raz Wam dziękuję
Odetchnąłem z ulgą i cieszę, że to jeszcze nie ten czas
Misia też Wam dziękuje za ciepłe słowa oraz pieszczoty i prosiła przekazać serdeczne 'hau' Lunie, Facetowi i Lordowi

Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
Re: Misia
Mirtusz, trzymam za Misię kciuki
Leki powinny ustabilizować serduszko i powinno być dobrze. Mojej Sówce lekarz dawał szansę na dożycie do piątego roku (max) .Dziś Sówka ma prawie osiem lat i cieszy się doskonałym zdrowiem. 


