Strona 16 z 161
Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
: czwartek, 20 grudnia 2012, 00:42
autor: Jola
Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
: czwartek, 20 grudnia 2012, 00:44
autor: Jola
: czwartek, 20 grudnia 2012, 09:44
autor: Ellen
Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
: czwartek, 20 grudnia 2012, 15:19
autor: 78
Na przyjęciu goście opowiadają swoje myśliwskie przygody.Przyszła kolej na pana hrabiego.
- Kiedyś na polowaniu odłączyłem się niechcący od grupy.Idę,idę,aż tu nagle widzę sarnę między drzewami.Podchodzę cicho,celuję i trach - sarna trafiona.No ale co tu teraz zrobic? Nigdzie żadnej służby,nikogo kto by mi pomógł.Muszę sobie poradzic sam.No więc jedną nogę na jedno ramię,drugą nogę na drugie ramię i ..... w tym momencie zadzwonił telefon.Hrabia przeprosił gości,odebrał,po skończonej rozmowie wraca do gości i mówi.
- Przypomnijcie mi na czym skończyłem
- no....jedna noga na jedno ramię,druga noga na drugie ramię....
- A tak,tak,tak - no mówię wam,te Rosjanki są takie gorące...
: czwartek, 20 grudnia 2012, 21:38
autor: Alicja
Jolu, 78 - świetna porcja humoru na dzisiaj

jutro też poproszę

Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
: piątek, 21 grudnia 2012, 16:41
autor: 78
Pewien zapalony wędkarz jak zwykle wybiera się skoro świt na ryby.Wychodzi przed dom,a tam leje deszcz,wiatr mało głowy nie urwie,zimno.Chyba dziś jednak nie pójdę - myśli sobie.Zostawił wszystko w garaży,rozebrał się w przedpokoju i wchodzi do sypialni.Wtem słyszy głos żony:
- Chodź,chodź ten mój idiota poszedł na ryby,prędko nie wróci.
: piątek, 21 grudnia 2012, 20:00
autor: Ellen
Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
: piątek, 21 grudnia 2012, 20:26
autor: Kawusia
Ellen, dzięki za humory... poprawiły mój "humor"

Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
: piątek, 21 grudnia 2012, 21:19
autor: emen5
Ellen

Mój humor też się poprawił

Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
: sobota, 22 grudnia 2012, 00:17
autor: Jola