Na przyjęciu goście opowiadają swoje myśliwskie przygody.Przyszła kolej na pana hrabiego. - Kiedyś na polowaniu odłączyłem się niechcący od grupy.Idę,idę,aż tu nagle widzę sarnę między drzewami.Podchodzę cicho,celuję i trach - sarna trafiona.No ale co tu teraz zrobic? Nigdzie żadnej służby,nikogo kto by mi pomógł.Muszę sobie poradzic sam.No więc jedną nogę na jedno ramię,drugą nogę na drugie ramię i ..... w tym momencie zadzwonił telefon.Hrabia przeprosił gości,odebrał,po skończonej rozmowie wraca do gości i mówi. - Przypomnijcie mi na czym skończyłem - no....jedna noga na jedno ramię,druga noga na drugie ramię.... - A tak,tak,tak - no mówię wam,te Rosjanki są takie gorące...
Pewien zapalony wędkarz jak zwykle wybiera się skoro świt na ryby.Wychodzi przed dom,a tam leje deszcz,wiatr mało głowy nie urwie,zimno.Chyba dziś jednak nie pójdę - myśli sobie.Zostawił wszystko w garaży,rozebrał się w przedpokoju i wchodzi do sypialni.Wtem słyszy głos żony: - Chodź,chodź ten mój idiota poszedł na ryby,prędko nie wróci.