Ach te jerzyki ...
Re: Ach te jerzyki ...
Apollo,żadne Filtry
Ja mieszkam niedaleko Filtrów,mam kilka wolnych budek i już poprosiłam Alicję,żeby podała jerzykom mój adres 
Re: Ach te jerzyki ...
No masz. A byłem gotów osobiście dogrzewać znos. 
Re: Ach te jerzyki ...
I jak tu teraz wyjść na balkon na papieroska? 
Dziś rano w kuchni, w pudełku z zakrętkami, znalazłam jerzyka. Był tak słaby, że nie miał nawet siły ścisnąć pazurków na moim palcu. Obrażeń zewnętrznych nie widać, stąd wniosek, że może mieć wewnętrzne. Dostał trochę wody z glukozą, wcisnęłam mu ze trzy kulki jedzenia i poszedł spać do pudełka. Koledzy latali przy oknie i gwizdali ale na nim żadnego wrażenia to nie zrobiło.



Jak biedactwo dożyje do jutra, to zrobię mu jeszcze jakąś fotkę. Dziś nie chcę go już stresować.



Jak biedactwo dożyje do jutra, to zrobię mu jeszcze jakąś fotkę. Dziś nie chcę go już stresować.
Re: Ach te jerzyki ...
Mam nadzieję,że nic mu nie będzie.


