Dzięki Garrulus
Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
Moderator: Lamika
Re: Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
Znalazłem taką jedną lecznicę w Częstochowie. Wysłałem e-mail , czy robią takie badania. Zobaczymy 
Dzięki Garrulus
Dzięki Garrulus
Re: Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
Dostałem odpowiedź. Takie badanie kosztuje 30 zł. 
Re: Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
Kiedyś płaciłam 10 zł.
To obserwuj ptaki, czy mają ładne pióra, czy dobrze się czują i jakie są ich odchody.
Profilaktycznie możesz przez jakiś tydzień bardzo starannie sprzątać klatkę.
Jak pisze Kruszewicz, oocysty kokcidiów wydalane są z odchodami od popołudnia do północy. W tym czasie ptaki mogą się zrażać przez kontakt z odchodami, więc trzeba się starać, żeby do tego nie dochodziło. Rano porządnie wysprzątać klatkę i umyć karmidełka i żerdki. Gdy ptaki nie zarażają się na nowo, to pasożyty w jego jelitach samoistnie giną. Nie dotyczy to typu Atoxoplasma (ale przy nich ptaki chyba byłyby widocznie osłabione
)
To samo zastosować u nowo nabytego ptaka - przynajmniej przez tydzień zastosować mu kwarantannę w osobnej klatce. Zwykle kwarantanna trwa dwa tygodnie.
Tyle mogę doradzić i życzyć ptaszkom zdrowia
To obserwuj ptaki, czy mają ładne pióra, czy dobrze się czują i jakie są ich odchody.
Profilaktycznie możesz przez jakiś tydzień bardzo starannie sprzątać klatkę.
Jak pisze Kruszewicz, oocysty kokcidiów wydalane są z odchodami od popołudnia do północy. W tym czasie ptaki mogą się zrażać przez kontakt z odchodami, więc trzeba się starać, żeby do tego nie dochodziło. Rano porządnie wysprzątać klatkę i umyć karmidełka i żerdki. Gdy ptaki nie zarażają się na nowo, to pasożyty w jego jelitach samoistnie giną. Nie dotyczy to typu Atoxoplasma (ale przy nich ptaki chyba byłyby widocznie osłabione
To samo zastosować u nowo nabytego ptaka - przynajmniej przez tydzień zastosować mu kwarantannę w osobnej klatce. Zwykle kwarantanna trwa dwa tygodnie.
Tyle mogę doradzić i życzyć ptaszkom zdrowia
Re: Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
Kubek.... życzę powodzenia w hodowli ... wziąłeś na siebie trudne zadanie
.. i trochę mi żal tych ptaszków 
Re: Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
ŻalKawusia pisze: .. i trochę mi żal tych ptaszków
Moja czarna pantera, ten starszy kot
Re: Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
Faktycznie piękny kot
Zajada z apetytem,tylko mu w zębach chrupie 
Re: Pyk, pyk, z fajeczki, duś, duś, duś gołąbeczki...
Tutaj śpiący Gniewko
Muszę go niestety obudzić, żeby noc była spokojna, bez szaleństw




