Strona 15 z 220

Re: Futrzaste Ellen

: piątek, 7 grudnia 2012, 23:02
autor: 78
ale to też zależy od charakteru,jak pies ciapa,to i kobieta nim pokieruje :mrgreen:

: piątek, 7 grudnia 2012, 23:22
autor: Ellen
Zwłaszcza Iwan "ciapa" :twisted: Chociaż Maćkowi tez nic nie brakowało 8-) Ja potrafiłam go opanować , ale mój ex miał ręce do krwi pogryzione jak raz próbował go przywołać do porządku :) Kiedy kupiłam Iwana ( od Rosjan na Stadionie) wszyscy wyrokowali , że jak skończy 6 miesięcy to zje moje afgany . Później nawet znajoma z Rosji przez kilka lat nie mogła się nadziwić , że Iwan żyje w zgodzie z afganami,nowofunlandem i kotami , ba kiedy moja persica miala młode , Iwan opiekował się nimi. Ale nie daj boże , żeby ktoś mnie zaczepił, szedł jak burza. Pijaczka , który mnie zaczepił na ulicy wpasował w ogrodzenie.Nie ugryzł , tylko skoczył na niego i przytrzymał :mrgreen:

: niedziela, 9 grudnia 2012, 15:56
autor: Lamika
Bardzo smutna i przykra wiadomość od Ellen. Dzisiaj Rude wyrwały się poza bramę, Sinhaya pobiegła w las i tam ją Ellen znalazła wpatrującą się w 2 sarny, natomiast Bobas pognał w przeciwnym kierunku - trasy katowickiej. Szczęście w nieszczęściu, że akurat przejeżdżała weterynarka z Kajetan - zatrzymała się, ale Bobas nie pozwolił się ruszyć, dopiero jak dotarła Ellen, mogła go wsadzić do samochodu. Został w klinice, łapa zmiażdzona, nie wiadomo, co z pęcherzem, jutro rano będzie operacja amputacji nogi, jeśli nic innego się jeszcze nie okaże. Koszt zabiegu 1000 PLN.

Re: Futrzaste Ellen

: niedziela, 9 grudnia 2012, 16:07
autor: Kawusia
Tak bardzo mi żal Ellen , Bobasa .... a tak dobrze już się układało... :(

: niedziela, 9 grudnia 2012, 18:41
autor: Alicja
Lamiko, jeśli jesteś w kontakcie telefonicznym z Ellen, to przekaż jej, że trzymam kciuki za Bobasa i że myślami jestem z Nią. Nie mam pomysłu jakby ją pocieszyć w takiej sytuacji :(

Re: Futrzaste Ellen

: niedziela, 9 grudnia 2012, 22:03
autor: emen5
Po prostu nie wiem co powiedzieć :( Cztery lata minęły od wypadku Bariego i ciągle nie moge sie z ty pogodzić.Rozumiem więc doskonale co czuje Ellen.Bardzo jej współczuje.I strasznie mi żal Bobasa :(

Re: Futrzaste Ellen

: poniedziałek, 10 grudnia 2012, 07:16
autor: DługiMarek
Czasu-niestety-nie można cofnąć......szkoda.....
Nie wiem co napisać.....Kaśka z Bobasem-trzymajta się :!: -mamy(ja z rodzinką) nadzieję że to tylko (i aż) łapa....
Niech to diabli wezmą.... :evil:

: poniedziałek, 10 grudnia 2012, 14:22
autor: Ellen
Kochani :) Dziękuję Wam za wszystkie kciuki i dobrą energię . Bobas jest już po operacji i dzisiaj wieczorem zabieram go do domu . Operacja przebiegła bez żadnych niespodzianek , rano miał przetoczoną krew . W tej chwili lekarze robią wszystko żeby oddał mocz ( od wczoraj nie siusiał :cry: ) .

: poniedziałek, 10 grudnia 2012, 15:10
autor: Alicja
Dzięki Ellen za wiadomość :)

Re: Futrzaste Ellen

: poniedziałek, 10 grudnia 2012, 16:57
autor: Ciuciek
Psiak mojego brata też miał spotkanie bliskiego stopnia z samochodem. Miał rozwalony bok głowy, ucho.. wypadły mu 2 zęby, 3-go usuną mu weterynarz. Był w takim szoku i bólu, że nie jadł, chudł i chudł. Sukcesem było nakłonienie go do jakiekolwiek kęsa. Myśleliśmy, że nie wyliże się z tych obrażeń albo padnie z głodu.

Na szczęście wszystko ułożyło się pomyślnie! Był to Kwiecień 2010, od tego czasu więc już sporo minęło. Na głowie pod sierścią ma bliznę, zębów 3 nadal brakuje :mrgreen: ale czuje się świetnie i jak na 14 latka po wypadku jest nad wymiar energiczny :P. Niestety lekcji z tego nie wyciągną chyba żadnej bo nadal przy każdej nadarzającej się okazji stara się korzystać by móc samodzielnie zwiedzić okolicę..

Bobas na pewno szybko wróci do siebie ;) !


A co do moczu, to moja kicia 2 tygodnie temu miała problem z pęcherzem :mrgreen: dostał dwa zastrzyki i po godzinie sam oddał mocz :)