Strona 14 z 31
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 20 czerwca 2016, 20:33
autor: krakers
Może uda się obejrzeć tą kolonie.Niestety będziemy mieli trochę ograniczony czas,wiecie no...mecz

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 17:48
autor: krakers
Taka fajna pogoda za oknem,że od razu chce mi się coś napisać
Tak jak już zapowiadałem,miesiąc temu byłem po raz pierwszy w Wrocławiu(czyli mogę powiedzieć,że oprócz Zielonej Góry byłem we wszystkich stolicach województw

)Miasto piękne(prawie tak ładne jak Poznań),a wrocławska strefa kibica(wtedy był mecz Polska-Ukraina)zaliczona

Głównym punktem wycieczki miało być zoo,ale ze względu na mecz byliśmy tam tylko 2 h,więc nawet połowy nie zdążyliśmy obejrzeć
Zresztą nie tylko my się opierdzielaliśmy...

ooooo so sweet!

Najlepsze były misie,z których jeden miał chyba laga,bo cały czas chodził tą samą ścieżką w kołko

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 17:55
autor: krakers
Najwięcej czasu spędziliśmy w słynnym Afrykarium,które zrobiło na mnie spore wrażenie
Nasza przechadzka nie mogła pozostać niezauważona

Zagięcie czasoprzestrzeni

Najsympatyczniejsze były chyba manaty

Gdyby bączki pozowały tak w naturze...

Wprawdzie w tej części gdzie była kolonia czapli nawet nie zajrzeliśmy,to nie zabrakło ornitologicznych akcentów,na wyspie Słodowej śpiewał kulczyk,a na pobliskim kanale taka kaczka-dziwaczka

Oraz największa niespodzianka-2 brzegówki!

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 18:02
autor: krakers
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 18:11
autor: krakers
Na kanale z powodu suszy pojawiły się też łachy,które zwabiły siewki.przez te kilka dni obserwowałem tam brodźca śniadego,kszyki,s.rzeczne,łęczaki,piskliwce,najlepiej jednak wspominam krwawodzioba


i samotnika,którego po raz pierwszy mogłem obserwować z tak bliska

Raz tylko poszedłem pod wieczór wzdłuż wału nad Wartą,słyszałem strumieniówki i derkacza,ale z wizualnych obserwacji tylko sporo czajek i rodzinka remizów

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 18:17
autor: krakers
Nad kanałem najpospolitszym ptakiem jest zdecydowanie rokitniczka,wszędzie są!

Jedna chyba już chciała zanurkować

Kolejnym licznym gatunkiem tam jest kląskawka,które przeważa nad kuzynką pokląskwą

sporo tam jest też pliszek żółtych

i skowronków

Niecodziennie również ładnie pozował św.łąkowy

Fajnie śpiewały tam też świerszczaki,które w dodatku dość łatwo było zobaczyć lecz było już za ciemno ,żeby wyszły jakieś sensowne zdjęcia
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 18:25
autor: krakers
Kolejny tydzień spędziłem w Gołuchowie,w parku jak zwykle sporo ptaków
śpiewak

władca kopca

gąsiorek

jak zwykle tajemniczy zaganiacz

no i wisienka na torcie-dzięcioł zielonosiwy

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 18:33
autor: krakers
Niektórzy patrzyli się na mnie jak na ducha

niechcący też wszedłem na terytorium myszołowa,jak mnie zobaczył ruszył wprost na mnie

Na szczęście tylko mnie okrzyczał

Z innych ciekawszych ptaków m.in kobuz,muchołówki żałobne i siniaki
Raz też podjechałem nad żwirownię w Tursku.Na szczęście wyprawa nie poszła na marne wprawdzie z wodnych ptaków tylko kokoszki i samotnik,to w sąsiedztwie mogłem obserwować krętogłowa

pokazała mi się też jego sąsiadka muchołówka szara

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 18:39
autor: krakers
Fajnym miejscem są też stawy,łabędzie mają aż 8 młodych

z kaczek oprócz krzyżówek była też para czernic i cyraneczka
całkiem pospolite są tam również kokoszki 2-3 pary

a lęgową nowością są perkozki

z trzcinowych skrytości,najliczniejszy jest trzciniak

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 14 lipca 2016, 18:49
autor: krakers
Warto również wybrać się nad Zalew Gołuchowski,wprawdzie jest on oblegany przez wędkarzy,obserwowałem tam czaple siwe,zimorodka,piskliwce i co najważniejsze parę bączków

2 bączki w jednym kadrze!niecodzienna sytuacja

Natrafiłem również na pisklę wodnika,które leżało krok od ścieżki.Myślałem ,że coś mu się stało,ale gdy tylko się zbliżyłem,wskoczył w trzciny

W ostatnią sobotę udało nam się odwiedzić także mini Barycz,czyli stawy Przygodzickie.Była to szybka wizyta,bo pogoda nas wygoniła,ale ptaków trochę było:setki łysek,głowienki,czernice,czaple,błotniaki,zauszniki,piskliwce,jedna czapla biała ,modelka zatoczyła nad nami piękne koło


Zawsze miłym dla oka widokiem jest para perkozów rdzawoszyich
