Strona 13 z 29

: czwartek, 15 maja 2014, 19:25
autor: Alicja
Biedny Lord ;) wie, że jest przystojny i zrobiłby furorę a tu nie dają mu iść na panienki :mrgreen: w zamian, poproszę o dużo smakołyków i solidne głaskanko :)

Re: Jego Lordowska Mość

: czwartek, 15 maja 2014, 21:07
autor: Fili
Lord cierpliwie czeka na swoją panienkę :)

Re: Jego Lordowska Mość

: czwartek, 15 maja 2014, 21:38
autor: Jola
Biedny Lord :( Pogłaskaj go Emen i szepnij że Facet doskonale Go rozumie ;)

Re: Jego Lordowska Mość

: sobota, 28 czerwca 2014, 16:02
autor: emen5
Przez tą burzę Lord nie zdążył zjeść obiadu :o Zabrał się do jedzenia z dużym zapałem i za chwilę pierwszy grzmot :( Biedny pies w takiej dramatycznej sytuacji nie myśli o jedzeniu,tylko o jak najszybszym schowaniu się przed burzą :roll: Oto Lord w swoim azylu,czyli w łazience ;)

Obrazek
Obrazek

Jak widać,ja już się tam nie mieszczę :lol:

: sobota, 28 czerwca 2014, 16:12
autor: Alicja
Minę ma taką, jakby mówił "Nawet mnie nie proś, bo i tak nie wyjdę" :? Poproszę o głaskanko dla Jaśnie Strachliwego a jak już pogoda się poprawi, to o posunięcie mu pod nos podwójnej miski smakołyków :)

Re: Jego Lordowska Mość

: sobota, 28 czerwca 2014, 17:59
autor: Jola
Biedny Lord :( mam nadzieje że wstrętna burza szybciutko pójdzie sobie precz :evil:

: sobota, 28 czerwca 2014, 21:04
autor: Lamika
Do czego to podobne, żeby tak stresować psa przy jedzeniu. Ta burza wstydu nie ma ;) Porcję jedzenia extra i zaraz potem głaskanko poproszę :D

Re: Jego Lordowska Mość

: sobota, 28 czerwca 2014, 21:06
autor: Fili
Biedny Lord, nawet nie zdążył zjeść obiadu. Dobrze, że te burze nie są tak często, bo okupowałby łazienkę i nikogo nie wpuścił :) Emen, proszę o głaskanko dla Lorda :)

Re: Jego Lordowska Mość

: sobota, 28 czerwca 2014, 21:11
autor: emen5
Lord bardzo dziękuje za współczucie i za głaskanie :) Jak burza przeszła,to szybko zjadł obiad,żeby zdążyć przed następną :lol:

Re: Jego Lordowska Mość

: piątek, 17 października 2014, 19:09
autor: emen5
Lord,jedyny z moich psów,ni jada makaronu.Chciałam mu czasami dać dla odmiany,makaron zamiast kaszy.Spotkałam się ze zdecydowanym sprzeciwem i kategoryczną odmową zjedzenia obiadu ;) Dzisiaj na obiad robiłam naleśniki.Jednym naleśnikiem,z pasztetem,poczęstowałam Lorda.Naleśnik został drobno pokrojony i dodany do porcji obiadowej kaszy.Ku mojemu zdziwieniu miska została wylizana.A więc to tak: makaron z torebki niedobry,ale domowe naleśniki wspaniałe ;) Wiadomo,Lord :lol:

Obrazek