Ach te jerzyki ...
Re: Ach te jerzyki ...
U mnie wyjątkowo dużo w tym roku śmiga jerzyków.... ale nawet nie próbuję ich namierzać aparatem 
Re: Ach te jerzyki ...
Alicjo

Lamiko
Twój jerzyk też jest fajny na tle chmur 
Lamiko
Doszłam do wniosku, że jerzyki to obsesyjni maniacy
Obserwowałam przez prawie godzinę, jak stado wiedzione przez jakiegoś "nawiedzonego" jerzyka usiłowało dostać się (?) na balkon osłonięty żaluzją w sąsiednim bloku. Grupa ok 15 osobników kolejno dolatywała do żaluzji, obijała się o nią, zataczała koło i ponawiała atak {?} i tak kilkaset razy, dopóki przywódca nie zmienił kierunku. Jeszcze kilku maruderów uderzało w żaluzję, ale powoli i oni się wycofali. W tym czasie nad domami krążyły dwa inne stada jerzyków, zajęte swoimi sprawami. Moim zdaniem to może nie wyjaśnia, ale przybliża zachowanie jerzyków u Alicji, kiedy prowadzone przez "wodza" wpadają na balkon i do budki. One zachowują się jak nawiedzona sekta 
Birds of a feather flock together.
Re: Ach te jerzyki ...
Gdzieś przeczytałam,ze tak zachowują się jerzyki,które straciły miejsce lęgowe.Mają duże trudności ze znalezieniem nowego lokum 






