Strona 12 z 42

Re: Czy musi być tytuł

: 16 gru 2013, 21:53
autor: Kawusia
To "coś" to chyba kawałek mojej starej kości się ukruszyło :roll: - a bo ja wiem ??? :lol:

Re: Czy musi być tytuł

: 16 gru 2013, 21:53
autor: Jola
Kawusiu :) Nerw??? Dziwnie to brzmi-urwało i uraża :roll: Życzę dobrego lekarza i ulgi w bólu :)

: 16 gru 2013, 21:55
autor: Lamika
Kawusiu, żeby się kość ukruszyła potrzebny jest jakiś silny uraz, wypadek. Nigdy nie słyszałam, żeby komuś sam z siebie urwał się kawałek kości :shock:

Re: Czy musi być tytuł

: 16 gru 2013, 21:56
autor: emen5
Kawusiu :o co to znaczy,że coś się urwało :?: :shock: Trzeba było docisnąć tą lekarkę,żeby nie mówiła zagadkami :evil:

Re: Czy musi być tytuł

: 16 gru 2013, 22:07
autor: Mirtusz
Nigdy nie słyszałam, żeby komuś sam z siebie urwał się kawałek kości :shock:
Lamiko, w przypadku osteoporozy takie rzeczy mają miejsce.

Kawusiu :) Szybko zdrowiej :)

Re: Czy musi być tytuł

: 16 gru 2013, 22:09
autor: Kawusia
Jutro albo pojutrze zrobię jeszcze jedno badanie aby wykluczyć to co myślę.... rozmawiałam z koleżanką . Może się okaże,że to "tylko" przeziębiona nerka ;)

: 17 gru 2013, 1:27
autor: Alicja
Kawusiu :D mam nadzieję, że wkrótce trafna diagnoza zostanie Ci przedstawiona, że kolejne badania wykluczą potrzebę operacji i że odpowiednio dobrane leki przepędzą choróbsko na zawsze. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia :!: :D

Re: Czy musi być tytuł

: 11 sty 2014, 13:48
autor: emen5
Nie zaglądałam wczoraj,bo miałam przeżycie - można powiedzieć traumatyczne :( Cały dzień,do późnego popołudnia, nie wychodziłam poza spacer z psem. Dopiero około 16-ej musiałam wyjść ( jeden przystanek tramwajem) i zorientowałam się,że nie mam kluczyków do samochodu,które noszę zawsze w kieszeni wyjściowej kurtki.Okropnie się zdenerwowałam :( Poprzedniego dnia wróciłam przecież późno samochodem z zebrania i kluczyki powinny tkwić w kieszeni :!: Obszukałam wszystko: w domu,na parkingu,po drodze do banku,w którym byłam - nic :( Doszłam do wniosku,że mi ktoś wyciągnął te kluczyki z kieszeni w tramwaju,bo taki typ ironicznie się uśmiechał jak zapinałam kieszeń w kurtce.Byłam tak zdenerwowana,że nie miałam ochoty na gadanie,na jedzenie,na nic :!: :o (kiedyś w takich "nerwowych" sytuacjach potrafiłam nie jeść 3 dni,tylko kawa i papierosy). Godzinę temu wyszłam z psem i :shock: zajrzałam do pani dozorczyni z pytaniem,czy ktoś nie znalazł kluczyków.Okazało się,ze znalazł jej mąż,ale nie skojarzyła,że to moje.No pewnie,ona nie jeździ moim samochodem.Wczoraj do niej nie zajrzałam,bo było ciemno w mieszkaniu.Uspokoiłam się i stwierdziłam,że podejrzliwość jest bardzo zaraźliwa :o Człowiek ciągle słyszy i czyta o kieszonkowcach,to później wszystko mu się kojarzy :shock: A teraz mogę się z siebie pośmiać :lol:

: 11 sty 2014, 14:04
autor: Alicja
Ważne, że historia dobrze się zakończyła :D

Re: Czy musi być tytuł

: 11 sty 2014, 14:29
autor: Kawusia
Emen, dobrze, że tak to się skończyło...ale ostrożności nigdy nie za dużo :roll: złodziejaszki tylko czekają na okazję :evil: