Kwiczołów jest tej zimy niewiele. Tego zobaczyłam jak pożywiał się owocami jarzębiny - niezwykle soczystymi i czerwonymi jak na tę porę roku, bo nie zostały "przypalone" przez mróz
Ciekawe, czy będzie siedział do ostatniej jagódki. Kilka lat temu spotykałam takiego osobnika chyba przez 3 tygodnie na jednej jarzębinie, póki nie zjadł wszystkiego