Ach te jerzyki ...
Re: Ach te jerzyki ...
Alicjo
karmiłam owadami - świerszczami i larwami mącznika moczonymi w roztworze witamin (30 min), a raz na jakiś czas w płynnej witaminie B-complex. Pilnowałam, by larwy były martwe - jak się nie potopiły, to uśmiercałam
No trudno, taka jest przyroda 
Świerszcze po przyniesieniu ze sklepu, trzeba dać od razu do zamrażalnika, bo łatwo się psują - a jak się zamrożą wsypać do szczelnego pudełka i przechowywać w zamrażalniku. Wyjmować tyle, ile jest potrzebne do jednorazowego skarmienia. Łatwo jest okruszyć nóżki i twarde części. Przelewa się na sitku wrzącą wodą, lekko osusza, posypuje leciutko witaminami i daje od razu do jedzenia.
Więcej na ten temat można przeczytać tu i tu
Świerszcze po przyniesieniu ze sklepu, trzeba dać od razu do zamrażalnika, bo łatwo się psują - a jak się zamrożą wsypać do szczelnego pudełka i przechowywać w zamrażalniku. Wyjmować tyle, ile jest potrzebne do jednorazowego skarmienia. Łatwo jest okruszyć nóżki i twarde części. Przelewa się na sitku wrzącą wodą, lekko osusza, posypuje leciutko witaminami i daje od razu do jedzenia.
Więcej na ten temat można przeczytać tu i tu
Re: Ach te jerzyki ...
Zorientować się warto czy da się tam zamieszkać 
Alicjo , masz dobre oko, wypatrzyłaś gdzieś w górze parkę zainteresowaną dziurą
Alicjo , masz dobre oko, wypatrzyłaś gdzieś w górze parkę zainteresowaną dziurą
Wieża dla jerza
Re: Ach te jerzyki ...
Świetny pomysł do naśladowania!










