[2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Początek roku, a u Ciebie już bogato! Gratulacje - i wracaj w teren. 
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Jak mnie brakuje takich wypraw.Całkiem wypadłem z obiegu.
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Oki jestem z powrotem , no cóż teraz siłą rzeczy mam więcej wolnego czasu m.in na pisanie ,ale chyba po raz pierwszy nie jestem z tego powodu zadowolony... Ale 1 lutego jeszcze w beztrosce hasałem sobie po okolicznych polach I Pruszewcu . A tu było na co popatrzeć , bowiem jeszcze wcześniej niż rok temu pojawiły się na moim terenie stada gęsi


Akurat wtedy miałem tylko lornetkę , udało się wypatrzeć bernikle białolicą i gęś krótkodziobą
gęś krótkodzioba(ta jaśniejsza)

Choć czas , kiedy będę chodził z nosem w trawie jeszcze przed nami to nie uszedł mojej uwadze pierwszy podbiał pospolity, przypominam to był 1 luty !



Akurat wtedy miałem tylko lornetkę , udało się wypatrzeć bernikle białolicą i gęś krótkodziobą
gęś krótkodzioba(ta jaśniejsza)

Choć czas , kiedy będę chodził z nosem w trawie jeszcze przed nami to nie uszedł mojej uwadze pierwszy podbiał pospolity, przypominam to był 1 luty !

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
5 lutego w końcu w słonecznej pogodzie pojechałem w stronę Zalewu Kowalskiego , po drodze zajrzałem do łabędzi : 5 czarnodziobych i 9 krzykliwych , fajnie że nie muszę już jeździć do Kiszkowa, żeby je zobaczyć , wystarczy 10 min rowerkiem
łabędzie czarnodziobe


Nieco dalej i dzierlatki zameldowały się w stałym miejscu

Nad zalewem też niezły ruch: sporo krzyżówek , 2 głowienki, krakwa, świstun , kormorany i ok 20 gęgaw , w tym 2 obroże


łabędzie czarnodziobe


Nieco dalej i dzierlatki zameldowały się w stałym miejscu

Nad zalewem też niezły ruch: sporo krzyżówek , 2 głowienki, krakwa, świstun , kormorany i ok 20 gęgaw , w tym 2 obroże


Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
W drodze powrotnej zatrzymały mnie żerujące nisko czyże

A na działce czekał strzyżyk w jeszcze świątecznej scenerii

7 lutego autobusem pojechałem do Uzarzewa , gdzie na początku roku widziałem duże zgrupowania drapoli na polu. Tym razem nie było ich tam już tak dużo , ale wśród paru myszołów były 2 włochate


A tu jeden z fajnych zwykłych myszołowów


A na działce czekał strzyżyk w jeszcze świątecznej scenerii

7 lutego autobusem pojechałem do Uzarzewa , gdzie na początku roku widziałem duże zgrupowania drapoli na polu. Tym razem nie było ich tam już tak dużo , ale wśród paru myszołów były 2 włochate


A tu jeden z fajnych zwykłych myszołowów

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Zastanawiałem się czy temu czyżowi do góry nogami,nie kręci się w głowie.
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Na tym polu oprócz drapoli były i pustułki, stada kwiczołów z szpakami, dzierlatki

Nad pobliskim J.Uzarzewskim także całkiem przyjemnie, bielik, gągoły, nurogęsi, para gęgaw z obrożami i żurawie

Następnie udałem się pieszo do dobrze znanej Wam już Doliny Cybiny , po drodze z godnych uwagi , 2 łabędzie krzykliwe . Na miejscu łabędzie nieme, parę gęgaw , jedna z obrożą i bielik

Dostrzegam i stadko makolągw , robię im zdjęcia i okazuję się ,że są to rzepołuchy ! Nigdy tu ich nie miałem , co za miła niespodzianka



Nad pobliskim J.Uzarzewskim także całkiem przyjemnie, bielik, gągoły, nurogęsi, para gęgaw z obrożami i żurawie

Następnie udałem się pieszo do dobrze znanej Wam już Doliny Cybiny , po drodze z godnych uwagi , 2 łabędzie krzykliwe . Na miejscu łabędzie nieme, parę gęgaw , jedna z obrożą i bielik

Dostrzegam i stadko makolągw , robię im zdjęcia i okazuję się ,że są to rzepołuchy ! Nigdy tu ich nie miałem , co za miła niespodzianka


Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
78 pisze:Zastanawiałem się czy temu czyżowi do góry nogami,nie kręci się w głowie.
Tego nie wiem , na pewno mi się kręciło w głowie , gdy za nimi latałem z aparatem
Wracając do relacji przez ta niespodziankę spóźniłem się na autobus powrotny, choć aż tak bardzo mi się na niego nie śpieszyło , bo chciałem jeszcze skontrolować Jezioro Swarzędzkie, a tam gągoł , czernica i niewiele więcej
łabędź niemy

pełzacz ogrodowy

modraszka

8 lutego na weekend pojechałem do Gołuchowa , najpierw w parku szukałem dzięcioła zielonosiwego . Zainteresowanego tym razem nie było , ale po raz pierwszy w roku obserwowałem jastrzębia i dzięciołka

Pojechałem jeszcze nad Zalew , tam krakwa, 4 gągoły, 3 nurogęsi , łyski i pierwsze skowronki , więc nie najgorzej
nurogęś

