Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Czarne koty przynoszą szczęście
A trzy czarne osobniki to wielkie szczęście

Poprzedni rok mile zakończony obserwacją sokoła wędrownego a nowy rozpoczęty z dzięciołem białoszyim, który przysiadł na drzewie kilka kroków od mojego bloku
Coś tam wypatrzył

Kuł, kuł aż wióry leciały

Wreszcie wyciągnął zdobycz
ale co to było, nie wiem.

Teraz trzeba opukać drzewo z drugiej strony. Może i tam będzie coś smakowitego

Coś tam wypatrzył

Kuł, kuł aż wióry leciały

Wreszcie wyciągnął zdobycz

Teraz trzeba opukać drzewo z drugiej strony. Może i tam będzie coś smakowitego

Re: Ptaki na naszych podwórkach
Na pewno nie był to robaczekAlicja napisała:
Wreszcie wyciągnął zdobyczale co to było, nie wiem.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Pewnie jakieś ptasie konserwy.emen5 pisze:Na pewno nie był to robaczekAlicja napisała:
Wreszcie wyciągnął zdobyczale co to było, nie wiem.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Estetka
No i chyba balangowiczka. 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Czyżby wrona już szykowała się na przyjęcie jajeczek 


