[2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Krakers
Jedna relacja lepsza od drugiej
takie cuda i tak niedaleko od Polski
Bardzo dziekuję,że dzięki Twoim reportażom mogłam i ja napawać oczy t egzotycznym gatunkami ptaków i widoków 
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Krakersie! Weź mnie ze sobą na następne wakacje! Błagam!

Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Lubonianko Nawet warzęcha już kiedyś w Grzybnie była(chociaż nie obraziłbym się,żeby przyleciała tak na miesiąc jeszcze raz)
.Wszystkie te ptaki dostały już zaproszenia,może jakieś ibis czy modronosa się skusi
No Apollo na razie i tak w całości nie wykorzystuje potencjału terenu,ale za parę lat już powinienem się pozbyć nieco balastu i całą forumową ekipą będziemy zwiedzać cały świat
Dziękuję jeszcze raz wszystkim za towarzyszenie mi w tej przygodzie,którą pisząc przeżywałem tak naprawdę jeszcze raz
!
Przez to jednak narobiłem sobie sporo zaległości w relacjach z bardziej swojskiego terenu ,ale pozwólcie ,że zrobię to innym razem ,bo teraz wolę być na bieżąco.
I tak 2 dni temu jakoś tak się przypadkowo złożyło się ,że po spotkaniu w Poznaniu z przyjaciółmi miałem dobrą godzinkę do busa do domu .Jeszcze większym przypadkiem było to ,że miałem przy sobie aparat,więc w sumie nic nie stanęło na przeszkodzie zrobić sobie spacerek po Jeziorze Maltańskim
. A tam kolacja

Niektórym trochę zostało na karku

śmieszki nieliczone

Wśród nich szukałem obrączek i znalazłem jedną,ale za to bardzo ciekawą,bo był to ptak zaobrączkowany w tym roku w Zagrzebiu w Chorwacji,gdzie byłem rok temu.Przypadek? Nie sądzę !

Wśród nich była też mewa siwa

No Apollo na razie i tak w całości nie wykorzystuje potencjału terenu,ale za parę lat już powinienem się pozbyć nieco balastu i całą forumową ekipą będziemy zwiedzać cały świat
Dziękuję jeszcze raz wszystkim za towarzyszenie mi w tej przygodzie,którą pisząc przeżywałem tak naprawdę jeszcze raz
Przez to jednak narobiłem sobie sporo zaległości w relacjach z bardziej swojskiego terenu ,ale pozwólcie ,że zrobię to innym razem ,bo teraz wolę być na bieżąco.
I tak 2 dni temu jakoś tak się przypadkowo złożyło się ,że po spotkaniu w Poznaniu z przyjaciółmi miałem dobrą godzinkę do busa do domu .Jeszcze większym przypadkiem było to ,że miałem przy sobie aparat,więc w sumie nic nie stanęło na przeszkodzie zrobić sobie spacerek po Jeziorze Maltańskim

Niektórym trochę zostało na karku

śmieszki nieliczone

Wśród nich szukałem obrączek i znalazłem jedną,ale za to bardzo ciekawą,bo był to ptak zaobrączkowany w tym roku w Zagrzebiu w Chorwacji,gdzie byłem rok temu.Przypadek? Nie sądzę !

Wśród nich była też mewa siwa

Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Dach Term Maltańskich zajęły kawki

A ja wśród dużych mew próbowałem znaleźć mewy romańskie i żółtonogie wraz z dwoma ornitologami ( i przy okazji zajrzeć przez ich super lunety
) .No niestety wśród nich żadnej ciekawszej mewy nie było,choć kilka z nich mało nie brakowało
Gdyby tylko oko było jasne...

A tutaj za krótka projekcja lotek

Pożegnałem się z nimi i wracając natrafiłem jeszcze na dwie znajome z zimy gęgawy



A ja wśród dużych mew próbowałem znaleźć mewy romańskie i żółtonogie wraz z dwoma ornitologami ( i przy okazji zajrzeć przez ich super lunety
Gdyby tylko oko było jasne...

A tutaj za krótka projekcja lotek

Pożegnałem się z nimi i wracając natrafiłem jeszcze na dwie znajome z zimy gęgawy


Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Potem okazało się ,że oczywiście zaraz po moim odejściu,przyleciała większa grupa mew ,wraz z 2 romańskimi ...
Ale za to przy Dworcu Śródka mogłem jeszcze obejrzeć 2 jerzyki
Wróciłem do domu,akurat na zachód słońca

Potem jeszcze cyknąłem księżyc

Już z dzisiaj pozował przed domem ten mazurek-szkoda,że przez szybę

A na wiśni szczygiełek

A jaskółki wybrały dach sąsiada,co za zdrada!

Wróciłem do domu,akurat na zachód słońca

Potem jeszcze cyknąłem księżyc

Już z dzisiaj pozował przed domem ten mazurek-szkoda,że przez szybę

A na wiśni szczygiełek

A jaskółki wybrały dach sąsiada,co za zdrada!

Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Potem poszedłem na najbliższe pole jakieś 300 m od domu ,a tam 2 białorzytki



Już miałem narzekać,że coś u mnie mało drapoli w tym roku ,a tutaj nagle przyleciało stado ok 40 kruków

a w tłum wmieszali się : myszołów,jastrząb i kobuz .Taaa fajnie tu mam
Wyżej jastrząb,niżej myszołów-porównanie sylwetek

A jutro zobaczymy co się dzieje na polach...trochę dalej od domu



Już miałem narzekać,że coś u mnie mało drapoli w tym roku ,a tutaj nagle przyleciało stado ok 40 kruków

a w tłum wmieszali się : myszołów,jastrząb i kobuz .Taaa fajnie tu mam
Wyżej jastrząb,niżej myszołów-porównanie sylwetek

A jutro zobaczymy co się dzieje na polach...trochę dalej od domu
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Krakers
Kolejna ciekawie opisana wyprawa
U Ciebie koło domu tak,jak u innych dalekie wycieczki

Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Ależ Ty niekoleżeński. Myszaka możesz zostawić, ale kobuzem to mógłbyś się podzielić.





