Ujście Płutnicy k. Pucka - puste (pomijając pojedyncze śmieszki i czernice). Ciekawiej jest w porcie we Władysławowie, gdzie czekały na sfocenie... łyski
Z ciekawostek potem wypada wymienić 5 cm warstwę śniegu na Kujawach (opady musiały być nie tylko obfite, ale i intensywne, skoro w krótkim czasie tyle napadało).
Nie wiadomo, co podziwiać bardziej, czy tańczące lodówki, czy markaczki przy posiłku czy czernice. Wszystkich piękności nie wymienię, bo tyle tego. I jeszcze czerniczka - kiedy przeczytałam w zestawieniu Apolla o takim ptaku, pomyślałam, że po prostu zdrobnił czernicę, a tu okazuje się, że to inny gatunek
Wow ile tu kolorków! Piękne portrety lodówek,uhli i innych.Tylko nie wiem jak mogłeś nie rozpoznać czerniczki : tą plamkę na dziobie widać z daleko No i znowu te edredony,no ile można ?
Poszedłem dziś na godzinkę zerknąć, co tam słychać na polach. Ponieważ było już dość późno (16:00), to nie brałem ze sobą aparatu myśląc, że o tej porze trafią się już pojedyncze niedobitki. A tu - niespodzianka: 2 modraszki, cn. 3 bogatki, 5 kosów, 4 szpaki (pierwszy raz w mojej okolicy w tym roku), 2 szczygły, 2 myszołowy, pustułka, 2 bażanty, kawki, gawrony itd. oraz samica błotniaka stawowego! Była u mnie takowa w połowie stycznia, być może to ta sama? Postaram się w najbliższych dniach zaczaić się na nią z aparatem.