[2016] Wpadły mi w oko...
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Apollo
jak zwykle wpada Ci w oko wszystko, co najpiękniejsze 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Apollo, ja tu na Stawach Milickich byłam, a Ciebie wywiało na południe? Z drugiej strony- takie ujęcia ptaków w locie warte dalekich wypraw. Najsłodsze jednak maluchy na wodzie
Niezdarny perkozek, czy puchata kokoszka? Ciężki wybór
Polecę zatem za pszczółką Mają na różowy kwiatek 
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Fajne szczególnie młode kokoszki i perkozki,hełmiatki przemilczę...
Ale bardziej oczekuję na relacje ze stepowej wyprawy 
15 VIII 2016 - Grabownica i Potasznia
Dzięki Wam za odpowiedzi!
Krakersie - niestety, żuraw był tak daleko, że jego zdjęć nie mam
. A na stawach jeszcze ubogo w siewki.
Jak wspomniałem, odległość do żurawia była spora. Fotka przedstawiałaby żurawia jako kropkę. :-/
Na stawach w Dolinie Baryczy (stawy Potasznia) mnóstwo łysek, krzyżówek, łabędzi niemych, perkozów dwuczubych, śmieszek. Poza czaplami siwymi i białymi fruwają również rybitwy rzeczne. Na Potaszni udało się zaobserwować ogółem 3 bieliki, 4 perkozy rdzawoszyje, kilkanaście perkozków, kilka kormoranów, które przetrwały wiosenną akcję straszenia hukiem (w rezerwacie). Dlatego ptasi niedosyt gasiłem motylami i zielonką.
bielinek kapustnik (zawsze to jakaś zdobycz
):

samica rusałki kratkowca w II pokoleniu:

rusałka ceik, być może samiec w I pokoleniu:

fruczak gołąbek

przy tej ważce - polegnę z oznaczeniem:

Krakersie - niestety, żuraw był tak daleko, że jego zdjęć nie mam
Jak wspomniałem, odległość do żurawia była spora. Fotka przedstawiałaby żurawia jako kropkę. :-/
Na stawach w Dolinie Baryczy (stawy Potasznia) mnóstwo łysek, krzyżówek, łabędzi niemych, perkozów dwuczubych, śmieszek. Poza czaplami siwymi i białymi fruwają również rybitwy rzeczne. Na Potaszni udało się zaobserwować ogółem 3 bieliki, 4 perkozy rdzawoszyje, kilkanaście perkozków, kilka kormoranów, które przetrwały wiosenną akcję straszenia hukiem (w rezerwacie). Dlatego ptasi niedosyt gasiłem motylami i zielonką.
bielinek kapustnik (zawsze to jakaś zdobycz
samica rusałki kratkowca w II pokoleniu:
rusałka ceik, być może samiec w I pokoleniu:
fruczak gołąbek
przy tej ważce - polegnę z oznaczeniem:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Na jednym ze stawów pojawiły się 4 młode brodźce śniade:

i jakaś księżniczka oczekująca pocałunku:

Mięsożerny pływacz zw. odwiódł mnie od moczenia stópek w stawie


i jakaś księżniczka oczekująca pocałunku:
Mięsożerny pływacz zw. odwiódł mnie od moczenia stópek w stawie
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
a księżniczka nadal czekała:

aż zzieleniała w tym bezruchu:

Widać w tym bezruchu coś się do wody uwalniało, skoro wyrósł tuż obok żabiściek pływający:

Trafiłem na letnie narciarskie Grand Prix na zupie szczawiowej:

aż rusałka pawik dała mi zielone światło do powrotu do domu:

Jako że wracałem na dojazdowym kole zapasowym, to gnałem dziś po autostradzie z zawrotną prędkością 70 km/h. Przy tej prędkości poznałem dokładnie życie owadów na poboczu, tyle miałem czasu na obserwacje za kółkiem.
aż zzieleniała w tym bezruchu:
Widać w tym bezruchu coś się do wody uwalniało, skoro wyrósł tuż obok żabiściek pływający:
Trafiłem na letnie narciarskie Grand Prix na zupie szczawiowej:
aż rusałka pawik dała mi zielone światło do powrotu do domu:
Jako że wracałem na dojazdowym kole zapasowym, to gnałem dziś po autostradzie z zawrotną prędkością 70 km/h. Przy tej prędkości poznałem dokładnie życie owadów na poboczu, tyle miałem czasu na obserwacje za kółkiem.
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Jedno lubi krewkę, drugie mięsko-nie wiem, co gorsze
.

