[2016] Wpadły mi w oko...
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Dzięki za oznaczenie!
7 VII 2016 - Opole-Groszowice
Imieniny miesiąca postanowiłem uczcić wyprawą na wysypisko śmieci w Opolu-Groszowicach (korzystając z kolejnego wyjazdu służbowego). Służbowa wizyta na wysypisku mogłaby dać mylne przekonanie o mojej profesji - złomiarza, więc na wszelki wypadek sprostuję - służbowo byłem ciut dalej - i nie po skarby z metali kolorowych.
Za to w obiektyw wpadły inne kolorowe skarby:
Gucio i jego kompanija:



Te ciekawe kwiaty mocno wabiły owady (ciekawe, co to za kfiotki?).
Drogę zastąpiła mi lecicha (pospolita?):

najwyraźniej nie chciała mnie dopuścić do sąsiadującego z wysypiskiem wyrobiska, na którym urzęduje od tygodnia pigmej (jak mawia Accipiter) - kormoran mały:

Za to w obiektyw wpadły inne kolorowe skarby:
Gucio i jego kompanija:
Te ciekawe kwiaty mocno wabiły owady (ciekawe, co to za kfiotki?).
Drogę zastąpiła mi lecicha (pospolita?):
najwyraźniej nie chciała mnie dopuścić do sąsiadującego z wysypiskiem wyrobiska, na którym urzęduje od tygodnia pigmej (jak mawia Accipiter) - kormoran mały:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
W powietrzu dalej bzyczało:

chyba zbliżałem się do pałacu, skoro pojawił się paź królowej:

Muszą tam w pałacu nieźle imprezować, bo pił i pił:


chyba zbliżałem się do pałacu, skoro pojawił się paź królowej:
Muszą tam w pałacu nieźle imprezować, bo pił i pił:
8 VII 2016 - wycieczka po szczudłaka ;)
Dnia następnego obrałem azymut na centralną Polskę. Po zakończeniu spotkania służbowego popędziłem nad stawek, gdzie spotkałem:
zaganiacza (szkoda, że nie śpiewał):

kwokacze i "coś w tle" (brodźce śniade? bataliony?) - byłem bez lornetki, więc jak bez "oczów":

gościa na szczudłach:


zaganiacza (szkoda, że nie śpiewał):
kwokacze i "coś w tle" (brodźce śniade? bataliony?) - byłem bez lornetki, więc jak bez "oczów":
gościa na szczudłach:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
pióronoga (zwykłego?)


a nawet rumianek!!!

czaple siwe stojące - jako obstawę kwokaczy - już pokazywałem, teraz siwulki lecące:


a nawet rumianek!!!
czaple siwe stojące - jako obstawę kwokaczy - już pokazywałem, teraz siwulki lecące:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Perkozów na jajcach było ze trzy:

rybitwy czarne już po lęgach:

Bogactwo ptaków na tym kompleksie stawów nie przestanie mnie zadziwiać - brzęczki, rokitniczki, trzciniaki, łozówki, błotniaki stawowe (2 samice), łabędzi niemych - tyle, że aż zaniemówiłem. Gdyby nie pośpiech i brak szkieł, to pewnie nałapałbym tam coś jeszcze do worka rocznego, a może nawet życiówki.
rybitwy czarne już po lęgach:
Bogactwo ptaków na tym kompleksie stawów nie przestanie mnie zadziwiać - brzęczki, rokitniczki, trzciniaki, łozówki, błotniaki stawowe (2 samice), łabędzi niemych - tyle, że aż zaniemówiłem. Gdyby nie pośpiech i brak szkieł, to pewnie nałapałbym tam coś jeszcze do worka rocznego, a może nawet życiówki.
9 VII 2016 - glinianki
Dawno nie byłem na gliniankach, a tam już młode cierniówki (?):



chmary szpaków (w dwóch chmurach było łącznie ok. 500 osobników):

Wróciła para rybitw rzecznych, ale z tej mąki chyba w tym roku chleba nie było i nie będzie:

chmary szpaków (w dwóch chmurach było łącznie ok. 500 osobników):
Wróciła para rybitw rzecznych, ale z tej mąki chyba w tym roku chleba nie było i nie będzie:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Na całe glinianki -jedna śmieszka. Ptaki coś w tym miesiącu tutaj nie dopisują, choć bączek mi wczoraj śmignął pod nosem.

Spotkałem również czerwone owadki - które od ub. roku określam hedonistami


szpaki krążyły z miejsca na miejsce, chwilowo tylko przystając:


Spotkałem również czerwone owadki - które od ub. roku określam hedonistami
szpaki krążyły z miejsca na miejsce, chwilowo tylko przystając:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Obserwacje uzupełniły jeszcze dwa młode kosy:

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Apollo,miło że wróciłeś i znowu możemy podziwiać plon Twoich służbowych wyjazdów 
