Jestem umówiona z Lewinami na 22:00 .
Mam kolejną nauczkę.... Zanim Zulka zaatakowała Bobasa, lała wszędzie gdzie popadło. Fotele i jej legowisko - wszystko było do prania.Dziś wiem,że powinnam ją wtedy odizolować od reszty....
Moderator: Lamika
Lamiko, jadę dziś z Bobasem bo mam nadzieję,że Janusz postawi go na łapę ... Jeszcze nie nadszedł jego czas. Poza tym,że ma problem z chodzeniem i staniem na tej łapie, humor mu dopisuje i apetyt też.Lamika pisze:Ellen, coś mi się zdaje, że jesteś bardzo bliska podjęcia ostatecznej decyzji...
Lami, bo Zulka ma okresy kiedy jest słodka, grzeczna, przylepna. Ostatnio nawet Lewinowie byli zaskoczeni jak przyjechali do mnie bo tylko trochę poszczekała,ale nawet nie próbowała użreć. To samo jak przyjechały dzieciaki. Zachowywała się jak normalny,radosny pies.Lamika pisze:Jak się patrzy na te zdjęcia Zulki - to po prostu słodki piesek. Przedziwny przypadek