Jerzyki Alicji 2015 r.
W budce nr 2 kotłują się 3 jerzyki a ja trójkątów małżeńskich nie toleruję
Otworzyłam drzwi i walka się skończyła. Kolejno wyskakiwały same z budki

A wszystko to zaczęło się atakiem kilkunastu stukaczy na budkę nr 1. Ponieważ w budce nikogo nie było i nikt nie odpowiadał im na gwizdy, więc zaatakowali budkę sąsiednią. Jednemu udało się wskoczyć do środka, jeden spadł na balkon ale się szybko pozbierał i z piskiem przeskoczył barierkę, natomiast pozostali, odbijając się kolejno od budki, zawrócili.

A wszystko to zaczęło się atakiem kilkunastu stukaczy na budkę nr 1. Ponieważ w budce nikogo nie było i nikt nie odpowiadał im na gwizdy, więc zaatakowali budkę sąsiednią. Jednemu udało się wskoczyć do środka, jeden spadł na balkon ale się szybko pozbierał i z piskiem przeskoczył barierkę, natomiast pozostali, odbijając się kolejno od budki, zawrócili.
Re: Jerzyki Alicji 2015 r.
Alicjo
nawet nie wiedziałam, że wśród jerzyków tworzą się bandy - stukacze.
Dzięki, że nam tak to ciekawie opisałaś i pokazałaś. Szkoda, że tak się stało....
Dzięki, że nam tak to ciekawie opisałaś i pokazałaś. Szkoda, że tak się stało....
Moje tegoroczne jerzyki doprowadzą mnie chyba do rozstroju nerwowego. Raz lub dwa razy dziennie ratuję je przed agresorami, a tym samym ratuję im życie. To dopiero połowa czerwca a co będzie dalej



Kształt budki i usytuowanie otworu wlotowego nie ma tu żadnego znaczenia. Żaden z walczących jerzyków nie wyleci nawet przy zdjętej ściance budki. Są tak silnie sczepione, że nawet wyjęte na ręcznik muszą być długo tarmoszone, zanim się opamiętają. Czasem zostają po nich krople krwi a to dowodzi, że walczą na śmierć i życie
Szkoda, że nikt nie bada zwyczajów/zachowań współczesnych jerzyków, zaś opracowania na ten temat powstały dziesiątki lat temu. Warunki życia zmieniają się przecież nieustannie a statystyka przelotów i wykluć, to nie wszystko, co należy wiedzieć o gatunku. Z moich obserwacji i domysłów wynika, że agresywne bandy tworzą się wtedy, gdy na danym, zamieszkałym przez jerzyki obszarze, zachodzi drastyczna nierówność płci. Jeżeli dominuje grupa wolnych samic, to atakują one i zabijają samice będące w związku, by przejąć ich partnerów. Do ataków na latające sobie spokojnie parki dochodzi już w powietrzu. Są rozdzielane a tylko za jednym osobnikiem pędzi grupa. Samiczka z budki nr 2 ucieka do budki, natomiast mieszkańcy budki nr 1 (Mistrz i Magia), jako bardziej doświadczeni, w ogóle nie wylatują z niej w tym czasie. Niestety, dziś Magii to nie pomogło. Po ataku intruza wyjęłam ją ledwo żywą. Dałam glukozy, odpoczęła pół godziny i sama poleciała.



Kształt budki i usytuowanie otworu wlotowego nie ma tu żadnego znaczenia. Żaden z walczących jerzyków nie wyleci nawet przy zdjętej ściance budki. Są tak silnie sczepione, że nawet wyjęte na ręcznik muszą być długo tarmoszone, zanim się opamiętają. Czasem zostają po nich krople krwi a to dowodzi, że walczą na śmierć i życie
Szkoda, że nikt nie bada zwyczajów/zachowań współczesnych jerzyków, zaś opracowania na ten temat powstały dziesiątki lat temu. Warunki życia zmieniają się przecież nieustannie a statystyka przelotów i wykluć, to nie wszystko, co należy wiedzieć o gatunku. Z moich obserwacji i domysłów wynika, że agresywne bandy tworzą się wtedy, gdy na danym, zamieszkałym przez jerzyki obszarze, zachodzi drastyczna nierówność płci. Jeżeli dominuje grupa wolnych samic, to atakują one i zabijają samice będące w związku, by przejąć ich partnerów. Do ataków na latające sobie spokojnie parki dochodzi już w powietrzu. Są rozdzielane a tylko za jednym osobnikiem pędzi grupa. Samiczka z budki nr 2 ucieka do budki, natomiast mieszkańcy budki nr 1 (Mistrz i Magia), jako bardziej doświadczeni, w ogóle nie wylatują z niej w tym czasie. Niestety, dziś Magii to nie pomogło. Po ataku intruza wyjęłam ją ledwo żywą. Dałam glukozy, odpoczęła pół godziny i sama poleciała.
Re: Jerzyki Alicji 2015 r.
Nic z tego nie rozumiem
Czyżby zanik instynktu samozachowawczego
U mnie jest dużo budek i w większości nie są zamieszkałe. Zastanawiam się,czy na to nie ma wpływu zmiana diety.Komary i meszki są trute i może jakaś część tych trucizn kumuluje się w organizmach jerzyków powodując zmianę charaktery ptaków
Ja na "swoim" niebie nie obserwuję takich zachowań jakie opisała Alicja.Latają zgodnie pary,które chyba wychowują dzieci
Myślę, że budek lęgowych jest wystarczająco dużo ale nie są one rozmieszczone zgodnie z liczebnością populacji na danym terenie, zaś brak otworów w budynkach, do których jerzyki były przyzwyczajone, to kwestia odrębna. Jerzyki są ptakami terytorialnymi a w tym roku, południowo-praskim jerzykom chyba bardzo ciężko jest znaleźć partnera. Niestety, mieć lokum i nie móc się rozmnażać, to jest problem, którym powinni zająć się ornitolodzy 
Re: Jerzyki Alicji 2015 r.
Obserwowałem dziś w pracy podobne, choć niedrastyczne zdarzenie: para gołębi przesiadywała na dachu, on ją czule całował po całej szyi. Po paru minutach zmiękczył skutecznie dziewczynę
. Gdy tylko usiadł na niej, natychmiast pojawił się inny gołąb i przepłoszył tę parę. Napastnik siedział na tym samym dachu i obserwował całe zaloty, ale zareagował dopiero podczas kopulacji, po czym wrócił na swoje miejsce, a para odfrunęła. Pierwsza moja myśl: to musiał być gołębi kapłan dbający o czystość
. Tak serio, to być może te zachowania (jerzyków i gołębi) nie są wcale aż tak odległe?

