CałośćTelefon na numer alarmowy 112, przyjazd wozu strażackiego i akcja z udziałem drabiny. Wszystko dla małej sówki, która w Parku Miłości w Lubniewicach spadła z drzewa. - Mieliśmy obawy, że coś się jej przydarzy - tłumaczy Katarzyna Szczepańska, zastępca burmistrza Lubniewic.
Wozem strażackim po... sówkę. "Była młoda i spadła z drzewa"
Moderator: Lamika
Wozem strażackim po... sówkę. "Była młoda i spadła z drzewa"
Re: Wozem strażackim po... sówkę. "Była młoda i spadła z drz
Okazuje się,że w niektórych miastach lokalne władze są przyjazne zwierzakom
A ja niedawno czytałam o interwencji straży,za którą właścicielka kota zapłaciła 200 zł 
