Dzisiaj rano widziałam w budce dwa młodziaki
Później już tylko jednego ale i on "poleciał" najpierw na patyczek a potem na daszek budki (zrzutu z drugiej kamerki nie zamieszczam, bo nie ma zbliżenia a na zrzucie niewiele co widać)
Chyba mu się na daszku nie podobało, bo dość szybko wrócił
Teraz cały apartament ma dla siebie
