https://wyborcza.pl/7,75400,32615169,tr ... h-lak.html
Pominęłam opis tego interesującego wędrowcaChoć trzmiele kojarzą nam się z beztroskim buczeniem nad letnią łąką, los jednego z ich najciekawszych przedstawicieli wcale nie jest sielankowy. Trzmiel zmienny - owad o fascynującej palecie barw - na naszych oczach traci swoje naturalne królestwo przez pestycydy i niszczenie siedlisk.
Trzmiele to jedne z najbardziej lubianych owadów – nie tylko ze względu na kluczową rolę w zapylaniu roślin, ale i wyjątkowo uroczy wygląd. Niestety, wielu gatunkom grozi dziś wyginięcie. W tej trudnej sytuacji znajduje się m.in. trzmiel zmienny (Bombus humilis).
To owad o konkretnych wymaganiach: spotkamy go głównie na nadrzecznych łąkach, które przez cały sezon obfitują w specyficzne, kwitnące rośliny.
Choć gatunek ten teoretycznie występuje w całej Polsce, w wielu regionach stał się rzadkością, pojawiając się liczniej jedynie lokalnie – głównie w dolinach rzecznych, na wrzosowiskach czy murawach kserotermicznych.
Menu dla wymagających i walka o przetrwanie
Aby trzmiel zmienny mógł przetrwać, potrzebuje dostępu do nektaru i pyłku od kwietnia aż do września. Jego „ulubione dania" to rośliny z rodziny bobowatych i ogórecznikowatych, takie jak koniczyna, wyka, lucerna czy żmijowiec. Jako gatunek średniojęzykowy, jest ewolucyjnie przystosowany do kwiatów o średniej głębokości korony.
To właśnie dlatego rzadko widujemy go w wypielęgnowanych ogrodach czy parkach, gdzie dominują rośliny o płytkich kielichach.
Niestety, nowoczesny krajobraz nie sprzyja tym pracowitym owadom. Fragmentacja siedlisk, zanik mozaikowych pastwisk oraz intensywne rolnictwo oparte na pestycydach to ich najwięksi wrogowie. Negatywny wpływ ma także zbyt częste koszenie łąk, które pozbawia trzmiele nie tylko pokarmu, ale i budulca na gniazda.
Ponieważ Bombus humilis buduje swoje domy wyłącznie na powierzchni ziemi (najczęściej w kępach traw), jest wyjątkowo narażony na zniszczenie podczas prac rolniczych.
Efekt? Liczebność trzmiela zmiennego drastycznie spada w całej Europie. W Polsce znajduje się on na Czerwonej liście ze statusem VU, co oznacza gatunek narażony na wyginięcie. To ostatni dzwonek, by zadbać o różnorodność naszych łąk, zanim ten kolorowy symbol natury zniknie z nich na dobre.
