Domowe piwo

Moderator: Lamika

Apollo
Administrator
Posty: 3726
Rejestracja: 05 maja 2014, 23:20

Re: Domowe piwo

Post autor: Apollo »

A można podpijać? :)
Awatar użytkownika
Accipiter
Posty: 1345
Rejestracja: 24 lip 2012, 19:26
Lokalizacja: Gierałcice (ONY)

Re: Domowe piwo

Post autor: Accipiter »

Apollo pisze:A można podpijać? :)
Po fermentacji i zabutelkowaniu - wręcz trzeba :D
Awatar użytkownika
Accipiter
Posty: 1345
Rejestracja: 24 lip 2012, 19:26
Lokalizacja: Gierałcice (ONY)

Re: Domowe piwo

Post autor: Accipiter »

Belgian IPA już zabutelkowane.
Obrazek

Wyszło 41 butelek 500 ml.
Piwo w fermentorze bardzo ładnie się sklarowało. Na dnie pojemnika został cienki osad drożdżowy.
Teraz tylko wystarczy poczekać aż boski napój trochę dojrzeje i można będzie próbować :)

Parametry są ciekawe, jest to moje najmocniejsze piwo. Zawartość alkoholu to 8,7%
Zależało mi, żeby uwarzyć takie typowo degustacyjne piwo i chyba się udało. Wysoki ekstrakt i moc powoduje, że może to być przyjemny napój na zimowe i wczesno -wiosenne wieczory. Pierwsze otwarcie i recenzja już niebawem ;)
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24768
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Zapasy wyglądają imponująco :D
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16256
Rejestracja: 24 lip 2012, 7:42

Re: Domowe piwo

Post autor: emen5 »

Acci podgrzewa atmosferę ;) Tylko wciąż robi nam apetyt na piwo,ze świadomością,że nie mamy możliwości go spróbować :P
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Accipiter
Posty: 1345
Rejestracja: 24 lip 2012, 19:26
Lokalizacja: Gierałcice (ONY)

Re: Domowe piwo

Post autor: Accipiter »

Puchar świata w skokach narciarskich znacznie przyjemniej ogląda się degustując piwo domowej roboty ;)
Obrazek
Wysoki ekstrakt początkowy spowodował, że drożdże przerobiły zawarty w piwie cukier na 8,7% alkoholu! Póki co, jest to moje najmocniejsze piwo.
Odnośnie stylu, degustuję tutaj Belgian IPA - mocne, szczodrze nachmielone piwo o przyprawowym charakterze. Chociaż przyznać muszę szczerze, że spodziewałem się znacznie mocniejszego przyprawowego akcentu w tym piwie i..... chyba nieco przesadziłem z chmielem :lol:
Goryczka jak na ten styl wyszła zbyt wysoka ale na szczęście drożdże zrobiły robotę i nadały piwu przyjemny, lekko winny i wytrawny charakter. Goryczka skontrowana jest słodową i lekko wyklejającą kontrą. Aromat troszkę słaby, brakuje mi tych "przypraw", o których wspomniałem wcześniej ale smak rekompensuje wszystko :D
Reasumując jestem zadowolony (lekki niedosyt jednak jest) bo piwo ma wiele cech piw imperialnych, które de facto bardzo lubię ;)

No to moi drodzy ..pod te skoki i Wasze zdrowie :D
Awatar użytkownika
Jola
Posty: 15228
Rejestracja: 24 lip 2012, 0:23

Re: Domowe piwo

Post autor: Jola »

Acci :D Piwa nie lubię,ale ta pianka wygląda bardzo apetycznie.. Na zdrowie !!! :P
Obrazek
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24768
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Gdyby skoczkowie wiedzieli, to wyskoczyliby na chwilę z ekranu, żeby skosztować ;)
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16256
Rejestracja: 24 lip 2012, 7:42

Re: Domowe piwo

Post autor: emen5 »

A ja piwo lubię i mi apetytu narobiłeś ;)
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Accipiter
Posty: 1345
Rejestracja: 24 lip 2012, 19:26
Lokalizacja: Gierałcice (ONY)

Re: Domowe piwo

Post autor: Accipiter »

Drugie piwo już gotowe :)
American IPA - trunek z solidną dawką zielonego szczęścia (czyt. chmielu) ;)
Bardzo przyjemne w smaku, lekko słodowe z mocną i długą ale nie zalegającą goryczką o cytrusowym charakterze, może nawet lekko grejpfrutowa z przyjemnym sosnowym akcentem. Wiem wiem, masło maślane ale uwierzcie mi, można się tutaj doszukać różnych owocowych i leśnych cech :D
Obrazek
Jestem zadowolony, choć powiem szczerze, że oba piwa były swego rodzaju eksperymentem. Chciałem uwarzyć mocno chmielone piwa ale bez chmielenia "na zimno". Cała dawka lupuliny miała zostać wydobyta w trakcie gotowania brzeczki. I choć oba piwa wyszły bardzo dobre to jednak na aromacie straciły sporo. Teraz już wiem, że samo użycie chmielu pod koniec gotowania niewiele wnosi, no chyba, że zmiesza się go z jakimiś ziołami. Tak właśnie zrobiłem w ubiegłym roku warząc piwo z trawą cytrynową, werbeną i chmielem Citra. Całość wniosła wówczas niesamowity cytrynowy akcent.

Szkoda, że w moich nowych wyrobach aromat jest taki słaby, ale jest to w pewnym sensie nowe doświadczenie. Eksperymentu nie żałuję.
Z chęcią poczęstowałbym Was moim piwem ale... jak to zrobić, skoro wszyscy jesteśmy rozsiani po całym kraju ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tu się napijesz”