Strona 208 z 219

PostNapisane: wtorek, 5 grudnia 2017, 18:22
przez Ellen
Jest :!: Jeszcze dziś będzie wykastrowany :)
Na razie się dopieszczamy :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

PostNapisane: wtorek, 5 grudnia 2017, 19:09
przez Alicja
Jak wszedł do klatki :?:

Re: Futrzaste Ellen

PostNapisane: wtorek, 5 grudnia 2017, 19:11
przez emen5
Wygląda na zestresowanego :)

Re: Futrzaste Ellen

PostNapisane: wtorek, 5 grudnia 2017, 19:41
przez Ellen
emen5 napisał(a):Wygląda na zestresowanego :)


Emen :D Krecik był zdezorientowany a nie zestresowany . Gdyby był zestresowany to nie ocierałby się o palec i nie dałby się dotknąć :) Teraz już wiem,że ktoś go musiał wyrzucić... Ociera się o rękę , mruczy, gada, kładzie się na boku , wystawia łapki i próbuje "ugniatać" . O 21 mamy być u Janusza i będzie ciachnięty.
Alutka :D Wszedł do klatki po dobroci :twisted: Wystawiłam klatkę , ustawiłam zapadkę, do klatki włożyłam jego ulubione jedzonko a klatkę przykryłam kocykiem,który zdążył kilka dni temu oznaczyć. Wszedł sam,bez przymusu :D Cała akcja trwała 15 minut :D

Jedno jest pewne , Kasia będzie miała fantastycznego kotika :D A ja jestem szczęśliwa, że mu pomogłam zakończyć okres bezdomności :D

PostNapisane: wtorek, 5 grudnia 2017, 20:51
przez Lamika
Tak to kotku w życiu jest: coś oddasz, coś zyskasz :mrgreen:

Re: Futrzaste Ellen

PostNapisane: wtorek, 5 grudnia 2017, 22:06
przez Jola
Ellen :D Kolejny szczęściarz na Twojej liście :D Lamiko :D Taka strata za taki zysk :roll: Moim zdaniem to się opłaca :P

Re: Futrzaste Ellen

PostNapisane: wtorek, 5 grudnia 2017, 22:26
przez emen5
Po tym opisie Ellen też jestem pewna,ze to kot domowy i ktoś go po prostu wyrzucił :(

PostNapisane: środa, 6 grudnia 2017, 00:19
przez Ellen
emen5 napisał(a):Po tym opisie Ellen też jestem pewna,ze to kot domowy i ktoś go po prostu wyrzucił :(


Emen :) Ewidentnie Krecik miał kiedyś dom . U Janusza w gabinecie wyjęłam go z klatki gołymi rękoma , bez żadnego zabezpieczenia. W samochodzie całą drogę jechał cicho , zaczynał rozpaczliwie miauczeć jak samochód stawał. Poza tym kiedy go wyniosłam z klatką na zewnątrz,żeby zapakować do samochodu przeraźliwie zaczął się wydzierać. Z tego wnioskuję,że ktoś go wywiózł i porzucił. Prawdopodobnie dlatego,że zaczął znaczyć teren.
Krecik to młodziutki kot , prawdopodobnie z wiosennego miotu. Jest lekko podziębiony ,ale dostał antybiotyk i powinno być dobrze. Ma pozdzierane do krwi pazury , ślady po walce z jakimś kotem , stąd prawdopodobnie te jego nieobecności i w ostatnich dniach strach. W każdym razie złapałam go w ostatnim momencie. Teraz już będzie dobrze :D Jest już u Kasi w domu i śpi po zabiegu :D

Re: Futrzaste Ellen

PostNapisane: środa, 6 grudnia 2017, 00:36
przez emen5
Ellen,zgadzam się całkowicie z wnioskami z Twoich obserwacji :(

PostNapisane: środa, 6 grudnia 2017, 00:50
przez Alicja
Brawo :!: